Do zakończenia Synodu Biskupów pozostało:
07.10.2012

W niedzielę - dnia 7.10.2012 roku - rozpoczęło się XIII Zwyczajne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone sprawie nowej ewangelizacji.

 

Otwarciem tego synodu była Msza św. na Placu św. Piotra. Podczas tej Mszy Świętej Ojciec święty Benedykt XVI otworzył również „Rok Wiary” oraz ogłosił doktorami Kościoła dwoje świętych (Hildegardę z Bingen i św. Jana z Avila), którzy mogą być nazwani promotorami ewangelizacji swoich czasów i inspiratorami ewangelizacji w czasach nam współczesnych.


W homilii Ojciec Święty powrócił do klasycznej definicji nowej ewangelizacji, znajdującej się we wcześniejszej adhortacji posynodalnej Jana Pawła II (Ecclesia in Africa, 160), która mówi o trzech wymiarach ewangelizacji (missio – to znaczy ewangelizacja zwrócona ku ludziom nieznającym Chrystusa, następnie duszpasterstwo ogólne, skierowane do wiernych uczestniczących w zwyczajnym życiu Kościoła oraz nowa ewangelizacja, czyli dzieło zwrócone do tych, którzy kiedyś ochrzczeni, oddalili się od Kościoła).

 
08.10.2012

a. W poniedziałek Ojciec Święty rozpoczął spotkanie na auli synodalnej od medytacji nad lekcją z Modlitwy Przedpołudniowej Liturgii Godzin, komentując najpierw słowo „ewangelia”, którą zinterpretował, jako przyniesienie orędzia imperialnego, cesarskiego, jak to bywało za czasów cesarza Augusta. Stąd Słowo Boże jest naszym imperatorem, naszym władcą. Wątpliwości, jakie żywi współczesny człowiek, co do faktu istnienia lub nieistnienia Boga są rozwiane przez Słowo Boga, który przemówił, który nas kocha, wszedł w naszą historię i przerwał milczenie. Zasadniczym problem jest, jak przekazać te prawdę naszym współczesnym. Inaugurując obrady Benedykt XVI powiedział: „Wiara chrześcijańska domaga się żarliwości, ognia, musi wystrzegać się „letniości”, dyskredytującej chrześcijaństwo. Bycie letnim jest największym zagrożeniem dla współczesnego chrześcijaństwa - ogień jest światłem, ciepłem, przemieniającą mocą. Przypomniał, że kultura ludzka rozpoczyna się od odkrycia przez człowieka ognia, który niszczy, ale nade wszystko przemienia, odnawia i tworzy nowość człowieka, który staje się Bożym światłem.

 

Rzym, Bazylika św. Piotra

 

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Rzym, Bazylika św. Piotra

 
Dalej papież - odnosząc się do hymnu z dzisiejszej Tercji – podkreślił to, że ewangelizacja i Kościół nie zaczyna się od inicjatywy człowieka, ale od inicjatywy Boga i że Zesłanie Ducha Świętego jest przykładem tego, że to właściwie Bóg stoi u początków, my możemy być tylko jego współpracownikami. Tylko włączając się w inicjatywę Bożą możemy stawać się współpracownikami Boga. W naszej współpracy z Bogiem łączą się confessio i caritas. Confessio czyli wyznanie wiary, które nie jest tylko wyznaniem słownym, ale wiarą poświadczoną także w niebezpieczeństwie śmierci, czy w obliczu cierpienia.  Oraz caritas – miłości, która jest potwierdzeniem naszego confessio.


Następnie rozpoczęła się dyskusja nad dwoma relacjami - przedstawionymi w języku łacińskim - a mianowicie relacją sekretarza Synodu, arcybiskupa Nikola Eterović’a oraz kard. Donald Wuerl’a – arcybiskupa Waszyngtonu. Były to długie relacje, jedno dwudziestokilkustronicowa, druga rzydziestokilkustronicowa. Relacja abpa Eterović’a miała na celu historii powstawania Instrumentum Laboris. Kard i abp Hong Kongu, który jest jednym z sekretarzy prowadzącym wszystkie nasze spotkania zwrócił uwagę na tradycyjne tria munera, czyli didache (doktryna), koinonia (wspólnota z Bogiem i z Kościołem) oraz diakonia (czyli świadectwo czynnej miłości).


b. Popołudniowa sesja rozpoczęła się od relacji z kontynentalnej. Reprezentanci poszczególnych kontynentów relacjonowali sytuację, jaka ukształtowała się tam obecnie i na co należy zwrócić szczególną uwagę.


Kard. Péter ERDÖ – prymas Węgier, reprezentujący Europę zwrócił uwagę na słabą i mocną stroną Europy. Wspominał o zaniku pamięci chrześcijańskiej, o ignorancji, o mediach, które często nie zwracają uwagę na prawdę - tak, gdy idzie o zawartość, jak i o stan Kościoła - ale raczej przekazują kalumnie. Mówił o sytuacji nauczania religii w Europie, która często jest przekazywana w sposób neutralny, co często prowadzi do synkretyzmu i indyferentyzmu. Wspominał też systematyczną niechęć, którą się da wyczuć, zwłaszcza w ewolucji, jaka dokonała się na płaszczyźnie praw ludzkich. Powstała już trzecia, albo czwarta wersja tych praw, które nie mają nie wspólnego z prawem naturalnym, ani z wizją, jaka towarzyszyła ich tworzeniu. Spośród pozytywnych faktów wymienił wizyty papieskie, Światowe Dni Młodzieży w Kolonii i Madrycie, wzrost wolontariatu, ale również pojednanie międzynarodowe (na Słowacji, na Węgrzech i ostatnie, Polski z Rosją) oraz wzrost ekumenizmu, głównie dzięki forum katolicko-ortodoksyjnemu.


Kard. Polycarp PENGO z Afryki przedstawił trudności tego regionu, zwłaszcza Afryki Subsaharyjskiej, odróżniając starą ewangelizację od nowej. Podkreślając trudności w dokonaniu takiego rozróżnienia. Mówił o małych wspólnotach i ich roli w ewangelizacji oraz o trudnościach w pogłębieniu wiary, co jest pochodną globalizacji, wprowadzającej całkiem inne wartości. Wartości tradycyjne realizują się z trudem, zwłaszcza gdy dochodzi do konfliktów międzyplemiennych. Do tego dołączają  nadużycia w stosunku do dzieci, kobiet i fundamentalizm islamski, który praktykują małe grupy, nie przyjmujące żadnych racjonalnych argumentów.


Przedstawiciel Ameryki Łacińskiej – Carlos AGUIAR RETES - trzymał się bardziej kategorii teologicznych, mówiąc o Bogu, który jest komunią Trynitarną. O tym, że trzeba najpierw budować tego rodzaju komunię między ludźmi, która - odnosząc się do małych wspólnot - może doprowadzić do misji kontynentalnej. Nowa ewangelizacja zaczyna się – według niego – od spotkania z Chrystusem, wprowadzając duchowość komunii. Wiele zależy od ludzi świeckich, którzy mogą stać się bohaterami nowej ewangelizacji. Wszystko to nie dokona się zaś bez odpowiedniej formacji świeckich, bez dialogu ze światem i bez konwersji, czyli nawrócenia duszpasterskiego samego duchowieństwa. Bez tego trudno mówić o misji kontynentalnej.


Z Azjii, kard. Oswald GRATIAS – abp Bombaju - relacjonował, że wiele azjatyckich kultur antycznych doznaje wstrząsów z powodu odchodzenia od tradycyjnych wartości. Mówił o naturze duchowej Azjatów, o ich skłonności do kontemplacji, o dialogu z kulturą, z biednymi i innymi religiami. Z ubolewaniem zauważył, że kultury antyczne tracą swoją żywotność, że globalizacja prowadzi do materializmu, konsumeryzmu, sekularyzmu a więzi rodzinne, które w Azji były bardzo silne  również podlegają erozji, o czym świadczą i rozwody i ruchy przeciwko życiu, eutanazja, która znajduje swoich obrońców. Mimo to katolicy Azji szukają wspólnoty a stanowiąc tylko 3 % całej populacji Azji, doznają wiele ataków ze strony fundamentalizmu islamskiego. Punktami jasnymi z kolei jest promieniowanie sanktuariów maryjnych, które przyciągają wielu. Także liczne powołania do kapłaństwa, które w tej chwili nie mają sobie równych w świecie.


Przedstawiciel Oceanii – John Atcherley DEW z Nowej Zelandii - mówił o Światowym Dniu Młodzieży w Sydney, o użyteczności YOUCAT-u, migracji - również chrześcijan - z Filipin i Środkowego Wschodu, z Sudanu. O pomocy, jaką świadczy nowej ewangelizacji sfera mediów. Wreszcie o kanonizacjach świętych pochodzących z terenów Oceanii, które wzbudziło wielkie zainteresowanie. O niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą aktywny sejsmicznie region, co skłania wielu ludzi do zastanawiania się nad kondycją ludzką oraz nad Ewangelią, jako odpowiedzią na zagrożenia wynikające z uwarunkowania klimatyczno-sejsmicznego. Także w Oceanii zauważa się upadek dawnych kultur. W niektórych regionach pojawiają się również ataki na godność Aborygenów. Priorytetem pozostaje formacja ewangelizatorów.


Po wypowiedziach kontynentalnych zaczęto wolną dyskusję, którą rozpoczął kard. Angelo SODANO – dziekan kolegium kardynalskiego – wprowadzając refleksję na temat Dziejów Apostolskich i wsparcia łaski Bożej, która towarzyszyła apostołom w czasie ich działalności. Potem na temat Apokalipsy, w kontekście zła, które działa w świecie, lecz zostaje przezwyciężone przez Chrystusa. Kardynał sugerował, że biskupi winni wrócić do  pierwotnej pokory, która ułatwiłaby wiele w dziele ewangelizacji.


Potem wypowiadał się kard. Stanisława RYŁKO, który wspominał o ruchach i stowarzyszeniach świeckich a także ich roli w dziele ewangelizacji, podkreślając pozytywne strony tego zaangażowania. Prosił, aby nie gasić charyzmatów i nie traktować ruchów, jako dzieł wynikających li tylko z emocji.
Bardzo piękny był również głos kard. Joachima MEISNER’A o potrzebie spowiedzi, jako początku odnowy Kościoła. Powiedział: „Chryste, jeżeli chcesz odnowić Kościół, zacznij ode mnie”.


Było jeszcze wiele innych ciekawych głosów. Jako ostatni przytoczę głos abp. Józefa MICHALIKA, który zwracał uwagę na dawne, tradycyjne formy ewangelizacyjne; Akcję Katolicką, którą trzeba popierać, na tradycyjne stowarzyszenia parafialne, na sprawy proste, które są prawdziwe, podkreślając konieczność duszpasterstwa prostoty, do czego zaliczył również ruchy pielgrzymkowe.


Na zakończenie wspomniano o głosach dziennikarzy, które rano - na konferencji prasowej – pytali o to, co właściwie synod ma do zaproponowania zsekularyzowanemu społeczeństwu. Pytali też o rozeznanie przez synod ludzkich potrzeb duchowych i o to, w jaki sposób Kościół chce na te potrzeby odpowiadać w świecie spragnionym raczej materii niż ducha.

 
9.10.2012

Dzisiejszy dzień przyniósł nowe relacje ojców synodalnych. Gdy idzie o zawartość poszczególnych wystąpień, to trudno jest je wszystkie w blogu przedstawić, zbyt liczne były wystąpienia oraz spectrum podejmowanych tematów. Niemniej jednak niektóre z nich zasługują na podkreślenie.


a. Abp Salvatore Rino FISICHELLA – przewodniczący Rady ds. Nowej Ewangelizacji - zwrócił uwagę na powszechny kryzys. Na to, że kiedyś Chrystus był przyjmowany jako nowość. Jak dzisiaj wyrazić nowość, skoro współcześni ludzie są przyzwyczajeni do własnego stylu życia i nie wyobrażają sobie przejścia na inny styl, będąc samowystarczalnymi i zwracając się często do Kościoła z zarzutem biurokratyzacji wiary i sakramentów? Niełatwo w tym kontekście łączyć chrzest z ewangelizacją.


Kard. Giuseppe BETORI – arcybiskup Florencji - zwrócił uwagę na współczesną kulturę. Na to, że kiedyś św. Bazyli Wielki porównywał kulturę do owoców sykomory, która nie daje zapachu ani też nie przedstawia większej wartości, jeśli wcześniej nie zostanie przycięta. Takie „przycięcie” dzisiejszej kultury przez Logos (przez Chrystusa), dałoby nie tylko oczyszczenie i uzdrowienie kultur współczesnych, ale także wydobyłoby ich prawdziwy zapach i autentyczną wartość.


Z kolei kard. Timothy Michael DOLAN - arcybiskup Nowego Jorku – wspomniał o tym, że najpierw należy być „zbiornikiem”, żeby później stać się „kanałem” przekazującym pewne wartości. Jest to wskazówka dla ewangelizatorów: nikt nie może dać tego, czego nie posiada. gdy kanał staje się niedrożny, należy go oczyścić przez sakrament pokuty i pojednania. Trzeba, aby sakrament pokuty oczyścił drogę ze zbiornika łaski do tych, do których kieruje się nowa ewangelizacja.


Kard. Zenon GROCHOLEWSKI wskazywał na pewien paradoks polegający na rozroście instytucji edukacyjnych Kościoła Katolickiego, któremu towarzyszy wzrost kryzysu wiary. Żeby ten paradoks jakoś rozwiązać, trzeba nie tylko znać Boga, ale mieć żywy kontakt z Bogiem. Nie tylko mieć jasne wyobrażenie teologii, ale też być w łączności z Magisterium Kościoła. Pycha i egoizm rodzą trudności w żywym kontakcie z Bogiem a następnie w przekazie nowej ewangelizacji.


Pośród świadectw, które mogłyby wspomóc sprawę nowej ewangelizacji, relator ze Stanów Zjednoczonych – Gerald Frederick KICKANAS, mówił o konieczności świadectwa miłości – caritas, w szczególności w stosunku do biednych i słabych, gdzie – podobnie jak Jean Vanier czy Matka Teresa z Kalkuty - można dokonać więcej, aniżeli tylko przez słowa. W kontakcie z tymi, którzy są zmarginalizowani sprawiedliwość może pokonać wiele barier.
Gustavo GARCÍA-SILLER, abp San Antonio w Teksasie sugerował, by poświęcić świat Duchowi Świętemu (on sam pochodzi z Kongregacji Ducha Świętego). Wobec zjawiska osłabienia wiary potrzeba nowej Pentekosty, nowego rozlania Ducha św.


Joseph Edward KURTZ, abp Louisville w Kentucky mówił o praktyce błogosławienia nienarodzonych jeszcze dzieci w łonie matek. Ta praktyka - stosowana w ich diecezji - ułatwia kontakt chrzcielny i błogosławieństwo rodziców, które dokonuje się trzy do czterech razów rocznie i ułatwia kontakt rodziców z duszpasterzami.


Inna propozycja pochodzi od arcybiskupa Antonio ARREGUI YARZA z Guayaquil  w Ekwadorze. Dialogi Jezusa z napotkanymi ludźmi uczą nas przekazu „od osoby do osoby”, czyli apostolatu personalnego, gdzie nie chodzi o wielkie akcje zewnętrzne ani o wydarzenie zewnętrzne. Tylko owa bezpośredniość komunikujących się stwarza zupełnie inną przestrzeń do ewangelizacji.


Z kolei Lamar VEST, prezes American Bible Society (który podczas synodu o Verbum Domini przekazał ojcom synodalnym nam w darze Poliglottę Biblijną) mówił o zażyłości ze Słowem Bożym, która stanowi właściwą przesłankę do owocnego przekazywania Ewangelii.


Catalino Claudio GIMÉNEZ MEDINA z Paragwaju - członek Ruchu Szensztackigo - zwracał uwagę na obecność Maryi. Geniusz kobiety może wiele dokonać, przechodząc – w takiej formie do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni – z domu do domu, w peregrynacji obrazu Maryi w taki sposób, który Chrystusa czyni bliskim człowiekowi.


b. Po południu, kard. Marc OUELLET, prefekt Kongregacji ds. Biskupów dokonał podsumowania recepcji adhortacji posynodalnej Verbum Domini na świecie. Najpierw rozesłał ankietę do wszystkich biskupów świata, zebrał wszelkie inicjatywy, jakie zrodziły się po wydaniu Verbum Domini, żeby dowieść, że wraz z wydaniem tej adhortacji apostolskiej sprawa poprzedniego synodu się nie skończyła, ale że przełożył się on na różne działania w diecezjach rozproszonych po całym świecie. Dla przykładu, w Polsce warto wspomnieć o powstaniu Dzieła Biblijnego, o Uniwersytecie Biblijnym, który zaczyna działać w kooperacji z Telewizją Trwam. W Poznaniu można wskazać Verba Sacra, które miało już ponad sto edycji i jest dowodem na to, że słowo Boże ma swoją siłę przyciągania, jeśli tylko jest ludziom zaproponowane.

 
10.10.2012

Od rana rozpoczynają się zebrania circuli minores (grup językowych).

 

Ks. abp Józef Michalik i ks. abp Stanisław Gadecki przed wejściem do auli synodalnej
Fot. © Archidiecezja Poznańska - ks. abp Józef Michalik i ks. abp Stanisław Gądecki przed aulą synodalną


a. Osobiście znalazłem się we włoskim circolo minore „A”. Wybraliśmy naszego przewodniczącego, którym został KARD. Leonardo SANDRI, prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich oraz relatora w osobie abp Salvatore FISICHELLA, przewodniczącego Papieskiej Rady do Krzewienia Nowej Ewangelizacji.


Pani Chiara MORANDI podzieliła się świadectwem swojej pracy w założonej przez siebie wspólnocie „Nowe Horyzonty”, poszukującej młodych nocą na ulicach wielkich miast (którzy się prostytuują, zażywają narkotyki, zagubionych), którzy są jasnym dowodem tego, że „zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23). Mówiła o tym, że 80% młodych w Italii ma tego rodzaju problemy. Na świecie jest też prawdopodobnie ok. 250 mln dzieci podlegających przemocy natury seksualnej. Dlaczego my tych ludzi nie ewangelizujemy? Dlaczego nie wychodzimy z treściami wiary i świadectwem do tych, którzy często są oddaleni od Kościoła, bo uważają, iż Kościół nie przekazuje im czystego świadectwa ani radości; nic poza formalnością. Opowiadała o swoich doświadczeniach, dzięki którym dociera do tych młodych i jest w stanie w ten sposób ich zainspirować, że stają się ewangelizatorami swoich bliźnich, którzy są pogrążeni w śmierci duchowej.


Abp MICHALIK mówił o kryzysie cywilizacji chrześcijańskiej, który to kryzys nie jest jednak kryzysem wiary chrześcijańskiej. Przytaczał różne pozytywne znaki (jak m.in. Przystanek Jezus, który zgromadził grupy ewangelizacyjne), podkreślając konieczność tworzenia łańcucha wiary z pokoleniami, które już odeszły, który byłby oparciem dla potrzebujących wsparcia.

 

 

Ks. kard. Zenon Grocholewski

 

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ks. kard. Zenon Grocholewski

 


b. Po południu kard. Vinko PULIĆ, abp Sarajewa, skoncentrował się na roli rodziny, która w okresie prześladowań w Bośni i podczas wojny była jedyną ostoją i nadzieją na przywrócenie pokoju. Jedynym narzędziem przekazu wiary, gdy nie było żadnych innych sposobów. Wspominał o swoim doświadczeniu proboszcza, budującego tylko na tym, co uprzednio zbudowała rodzina. Dlatego ta sakralność małżeństwa i rodziny, wsparta przez prezbitera wydaje się jemu najsolidniejszą podporą nowej ewangelizacji.


Abp Sérgio DA ROCHA, abp diecezji Brazylia, wspominał o wielkiej roli katechistów, sugerując by przyznać im ministerium stabilne w Kościele, które byłoby wsparciem dla wspólnoty, dowartościowaniem laikatu i pomogło rozwijać inicjację chrześcijańską przy pomocy laików, którzy wnoszą wiele ze swojej duchowości w kształtowanie Kościoła w Brazylii.


Héctor Rubén AGUER, abp La Plata z Argentyny, zwrócił uwagę na pewne braki w wykształceniu duchowieństwa, jakie miały miejsce po Soborze Watykańskim II; tak w wykształceniu filozoficznym, jak i teologicznym, które zostały następnie przenoszone przez kapłanów i ich homilie na Lud Boży; w szczególności błędy dotyczące kwestii antropologicznych. Trzeba dążyć do zjednoczenia drogi wiedzy z drogą życia; drogi rozumu z droga serca.
Kard. Stanisław DZIWISZ domagał się zwrócenia uwagi na miłosierdzie i siostrę Faustynę, na to, że ludzkość nie znajdzie pokoju, póki nie odnajdzie się w miłosierdziu Bożym.

 

Ojcowie synodalni w drodze na obrady
Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni w drodze na obrady

 


Ciekawym zakończeniem dnia dzisiejszego było wystąpienie Rowana Douglasa WILLIAMS’A, arcybiskupa Canterbury, zwierzchnika światowej wspólnoty anglikańskiej, który przeprowadził długą refleksję na temat kontemplacji w chrześcijaństwie oraz ekumenizmu, który wyrasta z kontemplacji. Przedstawił wizję innego Kościoła, który jednak cieszy się z tego, co jest radością Kościoła katolickiego i smuci się z tego, co jest jego smutkiem. Zwracał uwagę na różne ruchy kościelne (jak Taizè, Ruch św. Egidiusza, Focolari, Comunione e Liberazione), które przekraczają granice i przekazują nadzieję wszystkim Kościołom i wspólnotom chrześcijańskim na świecie.

 
11.10.2102

Wczorajsze popołudnie rozpoczęło się od wyboru przedstawicieli poszczególnych kontynentów. I tak dla Afryki został wybrany kard. Poly karp PENGO, dla Ameryki – kard. Timothy Michael DOLAN, dla Azji – abp Socrates B. VILLEGAS, dla Watykanu – kard. Gianfranco RAVASI, dla Europy – kard. Christoph SCHÖNBORN. Pośród ojców orientalnych kard. George ALENCHERRY z Kościoła Syro-malabarskiego z Indii i wreszcie dla Unii Przełożonych Generalnych – Adolfo NICOLÁS PACHÓN SJ –przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.


Z dyskusji, jaka się potem wywiązała warto zwrócić uwagę na kilka głosów, które – zdaje mi się – ukazywały istotne punkty nowej ewangelizacji.
I tak, ojciec Robert Francis PREVOST O.S.A. ze Stanów Zjednoczonych wspominał o współczesnej cywilizacji, która jest skutecznie formowanej przez media, będące często w opozycji do etyki chrześcijańskiej i katolickiej. Prawie każdy głos opowiadający się za etyką chrześcijańską uważają one za nietolerancyjny. W tej sytuacji wg  Aetatis novae (Instrukcja duszpasterska o środkach społecznego przekazu) trzeba formować głosicieli, którzy byliby w stanie – posługując się odpowiednią retoryką – stać się głosicielami orędzia Ewangelii, które powinno dotrzeć do każdego człowieka wierzącego. Zwrócił uwagę na to, że dawni Ojcowie Kościoła byli wielkimi głosicielami, ponieważ byli wielkimi retorami.


José Dolores GRULLÓN ESTRELLA – z Dominikany mówił o nieocenionej roli małych wspólnot di base w parafiach, które są uprzywilejowanymi miejscami przekazu wiary. Te wspólnoty - w których obecni są kapłani i animatorzy – na różnych drogach starają się służyć swoim świadectwem życia, przyjmować ludzi, którzy gromadzą się przy parafii, dotrzeć do nich w sposób personalny. Łatwiej docierają one do ludzi aniżeli cała parafia, w ogólności. Sprawie ewangelizacji źle służą katolicuy smutni oraz kapłani, którzy koncentrują się na Internecie czy telewizji.  


Swego rodzaju dopowiedzeniem był głos biskupa z Wietnamu Josepha VU DUY THONG’A, który mówił o roli parafii jako miejscu ewangelizacji. Parafii jako jednostki podstawowej w universum Kościoła, w jego planie pastoralnym. Parafii, która – okazuje się - w Wietnamie – jedyną przestrzenią spotkania, gdyż nie wolno gromadzić się wierzącym poza parafią. We Wietnamie plan ewangelizacyjny można przeprowadzić wg wzoru Korei Południowej; poprzez rodzinę katolicką. Każda rodzina jest zachęcana przez biskupa do tego, by znalazła rodzinę niereligijną i żeby - poprzez przyjaźń - dzieliła się z nią bezpośrednio swoimi doświadczeniami, pociągając ją do Ewangelii.


Inny głos dotyczył chorych i cierpiących. Bp Renato SALVATORE z Italii podkreślał rolę duszpasterstwa chorych. Winno się ono skierować do każdego chorego, niezależnie od tego, kim jest, ani od tego, z jakiej denominacji pochodzi, czy jakiego jest wyznania; rozróżniając dobrze grzech od grzesznika. Takie duszpasterstwo inspiruje się postawą samego Jezusa, który nie tylko głosił Ewangelię, ale „leczył wszystkie choroby”. Kościół winien przedstawiać się  jako wspólnota uleczona przez Chrystusa, która staje się wspólnotą leczącą innych i to leczącą nie tylko ciało, ale również duszę. Takie duszpasterstwo staje w całości na służbę Kościoła, starając się przede wszystkim o tych, którzy są biedni, którzy cierpią.


Z kolei kardynał Joachim MEISSNER z Niemiec odniósł się do starej reguły ewangelizacyjnej, wskazując na nowotestamentalną scenę Filipa na drodze do Gazy. Wielu ludzi w Europie - trzech na pięciu - nie rozumie, co się z nimi dzieje; co dzieje się z ich życiem. Wprawdzie otrzymali kiedyś Słowo Boże, zostali ochrzczeni, ale nie wiedzą, co to znaczy w codziennym życiu. Dlatego trzeba świadectwa, które byłoby wejściem w sytuację drugiego człowieka, zrozumieniem jego sytuacji, a przede wszystkim tłumaczeniem, co znaczą Pisma dla niego. Co znaczy Słowo Boże dla tego konkretnego człowieka. Winien on nie tylko coś słyszeć, ale i to zrozumieć.


Biskup Bruno FORTE z Italii – jeden z najmocniejszych włoskich teologów – wspominał o kryterium miłości, która się nie cofa, o sympatii i przyjaźni, która jest potrzebna jako punkt wyjścia w nowej ewangelizacji. Mówił o aspekcie pneumonologicznym, czyli o obecności Ducha św., który wprowadza nowość. Odniósł się do parafii, podkreślając wagę duszpasterstwa młodzieży i jej edukacji. Uważa to za sprawę kluczową dla powodzeniu nowej ewangelizacji.
Gdy idzie o innych ojców, to kard. Stanisław RYŁKO – reprezentujący Watykan, podkreślał to, czym się zajmuje, czyli rolę świeckich; a mianowicie Światowe Dni Młodych, jako uniwersalną platformę głoszenia słowa Bożego młodym generacjom. Jako lekarstwo przeciwko zmęczeniu wiary.


Bardzo ciekawym głosem było to, co powiedział kard. Francesco COCCOPALMERIO – przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych. Podkreślał on niezwykle ważny sektor, jaki stanowi prawo cywilne. W tej materii sytuacja Ewangelii jest wprost dramatyczna. Tutaj wszystko zdaje się być uzależnione od prawodawcy ludzkiego i trzeba rzeczywiście jakiegoś skutecznego apelu do katolickich prawników, jakiejś propozycji, która odwróciłaby dramatyczny cykl tworzenia prawa cywilnego, które odrywa się od prawa naturalnego. Mówił też o języku łacińskim, który – jeśli używany jest w dokumentach Stolicy Apostolskiej – powinien być znacznie prostszy, ażeby mógł być bardziej zrozumiały i by uzasadnić w ogóle istnienie łaciny w Kościele Katolickim, kiedy już tak nieliczni posługują się tym językiem.


Kard. Angelo SCOLA – arcybiskup Mediolanu, mówił o tym, w jakim sensie nowa ewangelizacja dotyczy osoby samego biskupa. Jak powinien zmienić się biskup, kuria, parafie, żeby wejść w doświadczenie religijne na sposób prawdziwie ewangelijny. Żeby to wszystko, co dokonuje się w działalności duszpasterskiej miało rzeczywiste osadzenie w Ewangelii.


Kard. Peter ERDÖ – prymas Węgier, chwalił się misją miejską w Budapeszcie, czyli wizytą rodzin katolickich po domach w całym mieście, czego skutkiem jest powrót rodzin letnich religijnie do pierwotnej gorliwości oraz włączenie ich w normalne życie parafialne.

 
12.10.2012
Uczestnicy synodu tuż przed początkiem obrad

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni tuż przed rozpoczęciem obrad

 

a. Kard. Javier ECHEVARRÍA RODRÍGUEZ – przełożony prałatury personalnej Opus Dei - zwracał uwagę na podstawowy warunek nowej ewangelizacji a mianowicie na nawrócenie biskupów i kapłanów. Brzmi to nieco ostro, niemniej jednak chodziłoby o to, by wierni modlili się naśladując wiarę biskupów i kapłanów. Spowiadali się, naśladując spowiadanie się biskupów i kapłanów. Modlili się na wzór świętych. Z takiego nawrócenia zrodziłyby się z pewnością powołania, szczególnie gdyby homilie znajdowały swoje potwierdzenie w chrześcijańskim sposobie życia, według tego, co się przepowiada. To zresztą stara reguła Ojców Kościoła, która jest w pełni uzasadniona.


Kard. Gianfranco RAVASI - z Watykanu - mówił o trudnościach języka religijnego we współczesnej kulturze. O roli „Dziedzińca Pogan” – co jest jego preferowanym sposobem ewangelizacyji. O sztuce, która powinna rozwijać się bez utraty jej sakralności. O przenikaniu ewangelizacją kultur młodzieżowych, sportu, muzyki. Mówił też o dialogu - bez arogancji - z nauką i techniką oraz o nauce i wierze, które wzajemnie się uzupełniają, według Maxa Planka.


Mauro JÖHRI – kapucyn ze Szwajcarii – wskazywał na św. Franciszka, który – wg. biografa Tomasza z Celano – został określony jako człowiek prawdziwie nowy. Jako ten, który odkrył Chrystusa i według Chrystusa pokierował swoim życiem. Chrystus był w centrum życia Franciszka, dlatego biedaczyna z Asyżu stał się doskonałym darem dla Boga. Służba braciom, życie zakonne na wzór świętego może być uzasadnione tylko postawą wyboru miłości ukochanej Osoby, za którą się idzie.


Usłyszeliśmy też głos Enrico DAL COVOLO – rektora Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie, który kiedyś odwiedził Poznań z okazji uroczystości ku czci „Poznańskiej Piątki” -  a teraz zwracał uwagę na szkoły i uniwersytety i rolę formatorów, którzy w dziedzinie wiedzy ludzkiej winni uzupełniać swoje informacje o wiedzę duchową. Jest bowiem wielu profesorów, ale mało świadków. Dechrystianizacja Europy zależy od upaństwowienia prawa. Proces boloński jest tego częścią. Nawet na poziomie zwykłych podręczników pojawiła się wizja odległa od chrześcijańskiej.


Abp Józef MICHALIK mówił o potrzebie nawrócenia się, jako podstawie nowej ewangelizacji. O tym, że grzech przez niektórych nie jest dzisiaj nazywany grzechem. O odważnym głoszeniu, które ostatecznie przynosi rezultaty. Nasza polska sytuacja dowodzi, że aborcja z 600 tys. zeszła na kilka tysięcy, i z pewnością jest to jakiś niezwykły sukces tej formy duszpasterstwa, które mozolnie, przez długie lata i nieustanne powtarzanie osiąga ewangelijny cel.
Ciekawy był głos bpa Juan José PINEDA FASQUELLE C.M.F. z Hondurasu, o odpowiedzialności wszystkich ochrzczonych za nową ewangelizację oraz konieczności przygotowania świeckich głosicieli Ewangelii. W jego diecezji jest ich aż dwa tysiące, i to właśnie dzięki nim, dokonuje się misja o charakterze Kościoła domowego, odnawiając tkankę życia religijnego. Potrzeba odnowienia parafii – nawrócenia – misji.


W piątek - ok. godz. 14.00 - miał miejsce obiad z Ojcem Świętym wszystkich ojców synodalnych. Było to wydarzenie niezwykłe, gdyż miało miejsce w auli Pawła VI, gdzie odbywają się zazwyczaj audiencje generalne, tam rozstawiono stoły, a sam obiad był ciekawym doświadczeniem powszechności Kościoła.
b.    Po południu, należy zwrócić uwagę na wystąpienie noblisty Wernera ARBERA z Bazylei, protestanta, obecnie prezesa Papieskiej Akademii Nauk, profesora mikrobiologii, który mówił o ewolucji świata i ewolucji człowieka, genotypie i genomach, o niesamowitych możliwościach rozwoju ludzkości i o tym, że po to, by powstał człowiek – w sensie genetycznym – trzeba było informacji zawartej w 700 tomach encyklopedii. Wiele jego spostrzeżeń dotyczyło kulturowej wartości wiedzy naukowej i jej relacji do wiary religijnej, którą uzasadniał na podstawie Księgi Rodzaju, która jest spisana w zaskakującej zgodności z wiedzą genetyczną; najpierw przygotowanie środowisko życia człowieka, a na końcu narodziny jego samego. Dzieło stworzenia jest ułożone bardzo logicznie, od światła do człowieka.

 
13.10.2012

a. Z soboty warto wspomnieć świadectwo Fouad TWAL’A, arcybiskupa Jerozolimy, który w ramach nowej ewangelizacji i w Roku Wiary zaprosił wszystkich na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Tamtejszym chrześcijanom potrzeba umacniającej obecności innych chrześcijan, a jednocześnie ich ekonomiczne wzmocnienie, aby mogli tam przeżyć. Prosił, aby pielgrzymki nie ograniczały się do przejścia po miejscach świętych, ale dążyły do spotkania z żyjącą wspólnotą chrześcijańską w Izraelu. Dopiero to daje jakiś pogląd na ten ciągu wiary, który rozpoczął się od Chrystusa i dalej trwa, w chrześcijaństwie, które istnieje na tych terenach, starsze aniżeli islam.


Biskup Julio Hernando GARCÍA PELÁEZ z Kolumbii wspominał, że do działa nowej ewangelizacji konieczny jest zewangelizowany biskup. On ewangelizuje z natury swojego urzędu. To on jest głównym odpowiedzialnym za ewangelizację całej diecezji. Jeżeli diecezja nie jest zewangelizowana, to winnym za ten stan rzeczy jest biskup.


Arcybiskup José Guadalupe MARTÍN RÁBAGO z Meksyku mówił o tym, co bliskie Polakom, czyli o pobożności ludowej. Pobożność ta nie jest gorszą formą duszpasterstwa, ale jest katolicyzmem inkulturowanym. Wystarczy tę pobożność oczyścić a wtedy nabiera ona dużej siły. O sile wiary ludowej świadczą choćby pielgrzymki do Guadelupe, które trwają od ponad sto dwudziestu lat i wcale nie ustają.


Z kolei przewodniczący „Iustitia et Pax”, kard. Peter Kodwo Appiah TURKSON, wspominał, że nowa ewangelizacja nie byłaby kompletna, gdyby nie brała pod uwagę sytuacji społecznej i nie zwracała uwagi na doktrynę społeczną Kościoła. Doktryna ta jest - według niego – narzędziem ewangelizacji, odkąd kwestia społeczna stała się kwestią antropologiczną. Potrzeba nowej strategii społecznej. Wskazywał przykłady strategii społecznych, mówiąc o osobach takich jak Toniolo, Schuman, de Gasperi czy Nyerere.


Godne zauważenia jest również zdanie biskupa Bonifacio Antonio REIMANN PANIC OFM z Boliwii, który mówił o nieobecności ojca w rodzinie jako poważnym braku utrudniającym ewangelizację. Dowartościowanie ojcostwa pomaga zrozumieć Boga jako Ojca w relacji do Syna, również syna marnotrawnego. Zauważył, że matki są często źle traktowane w jego kraju.


Arcybiskup Nikolaos FOSKOLOS z Aten powiedział, że pierwsza ewangelizacja zmieniła oblicze świata śródziemnomorskiego, tymczasem dzisiaj Kościół z wielkim trudem dokonuje ewangelizacji. Sytuacja czasami wygląda jak walka Dawida z Goliatem. Kościół dźwiga jeszcze ciężar średniowiecznej broni. Tymczasem potrzeba Kościoła bardziej lekkiego, takiego, który nie przenosi obyczajów zachodnich.


Ksiądz Julián CARRÓN z ruchu „Comunione e Liberazione” mówił o pierwszym głoszeniu, które się dokonuje w życiu codziennym, i o tym, że dotychczasowe wysiłki nie doprowadziły do nowości życia. Don Giussani – założyciel tego ruchu -  domagał się nie tyle słów, ile obecności świadka, który zmienił swoje życie. Mówił o ewangelizatorach jako o nowych ludziach.


b. Z popołudniowej sesji warto również wspomnieć biskupa Duro HRANIĆ’A z Chorwacji, nawiązującego do współczesnych zmian kulturowych. Mimo wszystkich tych zmian, w jego kraju pozostały szczątki mentalności komunistycznej, przejawiające się w niechęci do organizacji a także w neokapitalizmie liberalnym, w stylu indywidualistycznym i libertyńskim, który zaczyna wkraczać do Chorwacji. Potrzeba pokory i wytrwałości, ażeby pokonać wybuch tego, co niosą za sobą owe zmiany.


Arcybiskup Ricardo Antonio TOBÓN RESTREPO z Kolumbii wspominał o krokach przekazywania ewangelizacji, z których pierwszy polegałby na podkreśleniu ojcostwa Boga, drugi – na doświadczeniu wspólnoty chrześcijańskiej a trzeci – na doświadczeniu radości z przekazywania wiary.


Z Libanu patriarcha Béckara Boutros RAÏ, O.M.M., wspominając o dialogu z islamem, przypomniał o tym, że chrześcijanie byli na Bliskim Wschodzie wcześniej aniżeli islam. Trudności z islamem polegają na tym, że nie zna ona separacji państwa od Kościoła i że dla muzułmanów wolność sumienia nie istnieje. Duży zamęt wprowadza fundamentalizm islamski. Wszyscy zgodnie stwierdzają, że łatwiej rozmawiać z muzułmaninem, aniżeli z islamem.


Arcybiskup Juan García RODRÍGUEZ z Kuby podkreślił mały dostęp katolików do mediów. Mimo to, orędzie papieży przybyłych na Kubę dotarło do każdych drzwi. Kościół, kiedy spotyka się na Kubie z ludźmi wypranymi ze zmysłu religijnego winien zachowywać się jak matka, która daje jedzenie swojemu dziecku, nawet jeśli ono nie chce jeść. Najlepszy ewangelizator to święty.

 
15.10.2012

a. Z dnia dzisiejszego ciekawe było wystąpienie kard. Josipa BOZANIĆ’A z Chorwacji. Traktowało ono o świadectwie męczenników jako depozycie wiary. O męczeństwie, które jest najbardziej przekonującym przekazem wiary. A także o różnych formach męczeństwa bezkrwawego, które dzisiaj dotyka ich kraj (nietolerancji religijnej, ideologiach i chęci zmarginalizowania chrześcijaństwa).

 

Aula synodalna

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni podczas obrad


Kard. Antonio maria VEGLIÒ z Watykanu mówił o powadze zjawiska emigracji, która jest szansą dla chrześcijaństwa. Gdy nieznający Chrystusa przybywają do krajów chrześcijańskich, istnieje możliwość pojawienia się wspólnot przyjmujących emigrantów. Możność okazania solidarności z cierpieniem, które zazwyczaj towarzyszy migracji. Możliwość świadectwa miłości chrześcijańskiej i ludzkiej promocji.


Do małżeństwa nawiązywał z kolei arcybiskup Vincenzo PAGLIA z Watykanu. Cytując zdanie Cycerona, wspomniał o więzach, które od czasów starożytnego Rzymu stanowiły fundament państwa: „Familia est cor urbis”. Dziwił się temu, że ludzie dzisiaj pragną być „forever” dla drużyny piłkarskiej, ale nie są w stanie być „na zawsze” dla swojej żony. Kościół jest rodziną rodzin.


Biskup Dominique REY z Francji nawoływał do pastoralnego nawrócenia kapłanów. Do tego, by dążyć do uświęcenia osobistego, po wtóre – do relektury nauczania Kościoła, po trzecie – do nowego sposobu sprawowania urzędu pasterskiego i  po czwarte – do nowego stylu życia duszpasterskiego.
W tym miejscu sam starałem się zwrócić uwagę zgromadzeniu synodalnemu na palący temat katechezy dorosłych, głoszonej przez dorosłych świeckich. Wspominałem o sytuacji młodych i o tym, że praktycznie są oni skierowani w taką wolność, która nie ma żadnych granic. Żadna epoka nie miała tego rodzaju wolności indywidualnej i wolności masowej, jakiej doświadczają dzisiaj młodzi. Wolność ta nie jest jednak zapowiedzią pomyślnej przyszłości, bo generacja starszych porzuciła przysługującą jej rolę edukacyjną. Młodzi nie znajdują oparcia w starszych. Ideał, który zazwyczaj był przekazywany ze starszych na młodych w tej chwili nie ma już zastosowania. To sprawia, że praktycznie wolność, którą się cieszą młodzi, nie przynosi im satysfakcji, a często prowadzi wręcz do depresji. W związku z tym potrzeba jakiegoś wstrząsu dotyczącego samych rodziców i starszych, którzy powinni obudzić w sobie odpowiedzialność za edukację młodych w wierze. Do tego celu przygotowaliśmy w Poznaniu Szkołę Katechistów, przygotowującą formatorów ludzi dorosłych. Świeccy znajdują łatwiejszy język ze świeckimi aniżeli z kapłanami. Parafia niekoniecznie jest jedynym miejscem przekazywania wiary. Trzeba szukać miejsc, w których dorośli wzrastają, z którymi są związani, gdzie faktycznie można ich spotkać i gdzie łatwiej można do nich trafić (kluby, szpitale, środowiska rodziców, którzy przygotowują dzieci do Chrztu świętego, do pierwszej Komunii Świętej, do bierzmowania). Podobnie miejsca ich edukacji (szkoły, uniwersytety, świat kultury, mass media). W ten sposób, przy pomocy wiary zastępczej innych ludzi, można spełnić rolę zaniesienia paralityka do samego Jezusa, u którego paralityk w sensie duchowym usłyszy: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy…”    

 

W czasie obrad

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni podczas obrad

 

Pewnie to by wystarczyło, gdy idzie o kwestie, które były podnoszone w sobotę.

Następne wypowiedzi nawiązywały do sekularyzacji. Kard. Antonio María ROUCO VARELA z Hiszpanii wspominał o tym, że sekularyzacja weszła do samego Kościoła. Najpierw sami musimy sobie odpowiedzieć, kim jesteśmy jako kapłani. Musimy przeprowadzić rachunek sumienia i wyzwolić się z więzów światowych, abyśmy mogli stać się tak przejrzystymi świadkami, jak Matka Teresa z Kalkuty.


b.    Z popołudniowej sesji warto przytoczyć zdanie biskupa Jorge HERBÀS-BALDERRAMA O.F.M, który - w kontekście nawrócenia pastoralnego - dziwił się temu, że w ich kraju było tak wielu współpracowników świeckich w parafiach, którzy następnie zwrócili się ku polityce i obrócili się przeciwko Kościołowi. Najpierw istnieje konieczność nawrócenia indywidualnego, potem dopiero można mówić o nawróceniu pastoralnym. Trzeba również opuścić struktury zepsute, które nie służą już przekazowi dla muzułmanów wiary.


Było jeszcze wiele wypowiedzi – o ekumenizmie, formacji biblijnej, o różnego rodzaju misji, o katolickich Kościołach wschodnich i ich miejscu w ewangelizacji. Kard. Angelo AMATO z watykańskiej Kongregacji do spraw Świętych przytoczył piękną wypowiedź o roli świętych. Naszym ostatecznym sekretem jest powołanie do świętości. W świętych widzimy wcielone w życie błogosławieństwa. Każda kultura może zostać zewangelizowana.
O wolności sumienia mówił biskup Paul DESFARGES S.I. z Algierii. Konstytucja dozwala na wolność sumienia, on sam doświadczył, że islam algierski jest troche bardziej otwarty i że gdy idzie o prawdziwe doświadczenie mistyczne, nie sprzeciwia się wyraźnie konwersji.


Arcybiskup Bruno FORTE mówił z kolei o drodze piękna; o Chrystusie, który jest nie tylko prawdziwy, ale również piękny. O „Filokalii” czyli o miłości piękna w Kościele.


Sekundował mu arcybiskup Sviatoslav SCHEVCHUK z Ukrainy, mówiąc o pięknie, które zbawi świat, według Dostojewskiego. Chrześcijanie wybierają najpiękniejsze miejsca i starają się wznosić najpiękniejsze kościoły, ponieważ uważają, że piękno nie jest tylko rzeczywistością zewnętrzną, ale że jest ono obrazem świętości. Na pytanie: „jaka jest twoja wiara?” najlepiej pokazać pytającemu ikonę.

 
16.10.2012

Dzisiejsze przedpołudnie przyniosło tak wiele wypowiedzi, że nie sposób je wszystkie tutaj przedstawić. Chciałbym więc jedynie zwrócić uwagę na głosy wnoszące jakieś novum w to, co do tej pory zostało powiedziane.


Kardynał Telesphore Placidus TOPPO z Indii zwrócił uwagę, że jeśli nie znajdzie się odpowiedzi na kryzys wiary, nie będzie też rozwiązania dla nowej ewangelizacji. Przypomniał o Ruchu Devoti di Cristo, który w sercu hinduizmu działa na rzecz ewangelizacji i stara się, ażeby wspólnoty stały się ponownie misyjne. Podkreślił pierwszorzędną rolę kerygmatu – pierwszego głoszenia - które poprzedza wszelką katechezę i bez którego wszystkie inne następujące etapy są zawieszone w powietrzu.


Dalej, biskup Launay SATURNÉ z Haiti wspomniał o kryzysie, który opanował ten kraj po trzęsieniu ziemi i przypomniał, że trzeba nie tylko odbudowy kraju, ale że przede wszystkim potrzeba odbudowy duchowej człowieka na Haiti. Bez nawrócenia nie ma nadziei na przyszłość. Podobnie jak wielu ojców synodalnych, podkreślał potrzebę silnej formacji kapłanów, która doprowadziłaby następnie do odrodzenia wszystkich ochrzczonych.


Kard. Manuel MONTEIRO DE CASTRO wypowiadał się na temat odpustów, jako odpowiedzialny za ten dział w dykasteriach watykańskich. Podkreślał wartość sakramentu pokuty i mówił, że nowa ewangelizacja powinna ukazywać twarz Chrystusa jako misterium pietatis, czyli tajemnicę miłosierdzia. Chrystus z powrotem pojednuje się z nami. Ta tajemnica winna zwrócić uwagę na ciężkość grzechu, który, wydaje się jakoby zniknął z pola widzenia obecnej kultury i w atmosferze amoralnej w ogóle nie jest zauważany. W takim kontekście kapłan powinien być dobrze uformowany, znający praktykę sakramentu pokuty i pojednania, tak, aby administrował pokutą w konfesjonale w sposób zgodny z tym, co głosi nauczanie Kościoła. Zachęcał do częstej spowiedzi i zwrócił uwagę na to, że konfesjonał jest jedną z najlepszych szkół przekazu wiary.


Mój najbliższy sąsiad synodalny z lewej strony, arcybiskup Geraldo LYRIO ROCHA z Brazylii wskazał na liturgię jako miejsce i źródło ewangelizacji. To właśnie od sposobu sprawowania liturgii, która jest ostatecznie źródłem życia duchowego, od ars celebrandi, zależy promieniowanie ewangelizacji.


Arcybiskupa Claudio Maria CELLI z Watykanu wypowiadał się o nowych środkach komunikacji, nowych technologiach, które przekształciły samą komunikację. Nie wystarczy robić to, co do tej pory, z wykorzystaniem nowych technologii. Ewangelia winna być głoszona także w sposób digitalny, zmieniając styl komunikacji, zmieniając przede wszystkim język na bardziej spontaniczny, mimo tego, iż Kościół jest przyzwyczajony raczej do tekstów pisanych. Trzeba odkryć jednocześnie nowy język, sztukę jako sposób przybliżenia samej ewangelizacji.


Arcybiskup Zygmunt ZIMOWSKI - co zrozumiałe z punktu widzenia jego watykańskiego urzędu - zwracał uwagę na duszpasterstwo służby zdrowia. Jest to temat uniwersalny, który dotyka każdego człowieka, niezależnie od kraju, rasy czy wieku. Arcybiskup mówił o wyzwaniach biotechnologii i nauk medycznych, o walce przeciwko życiu, a także o szpitalu jako miejscu ewangelizacji.


Z kolei kard. Kazimierz NYCZ wspomniał o geografii nowej ewangelizacji, o opuszczaniu Kościoła przez wiernych, braku gorliwości wiary, potrzebie katechezy w parafii i w szkole, o istniejącej dysproporcji między uczestnictwem w katechizacji a uczestnictwem w życiu sakramentalnym. Stąd potrzeba formacji do ewangelizacji. Tej potrzebie odpowiadałyby szkoły ewangelizacji, które działają w Polsce w liczbie prawie dwóch tysięcy.


Biskupa Adriano LANGA, franciszkanin z Mozambiku, mówił o niezbyt nam znanym problemie, a mianowicie o dialogu z kulturami pierwotnymi. O tym, co to jest Afryka. W jaki sposób misjonarz, który przybywa do Afryki, poznaje dany kraj i cały kontynent. W jaki sposób jest w stanie zrozumieć praktyki przodków. Jak może wejść we właściwy kulturze afrykańskiej język, ażeby inkulturacja Ewangelii dokonała się w sposób zrównoważony.


Z kolei biskup Joseph WERTH, jezuita z Syberii, wskazywał na ogrom terytorialny Rosji. Na prześladowania, jakie się tam dokonały, na dwadzieścia lat wolności, na szkoły katolickie, kapłanów, gazety katolickie, jakie się tam wydaje a jednocześnie na rany, jakie w mentalności tamtych ludzi pozostawił komunizm. Nadzieja dla tych terenów - gdy idzie o Kościół katolicki - w dużej mierze opiera się na męczennikach tamtego regionu. Gdy zaś idzie o przyszłość, należy powtórzyć nauczanie zarówno Soboru Watykańskiego II, jak i nauki społecznej Kościoła, ponieważ pięćdziesiąt lat przeszło w Rosji jakby bez echa w Rosji. Istniej konieczność powtórki a jednocześnie możliwość uniknięcia błędów, które zostały popełnione na Zachodzie przez pięćdziesiąt lat po Soborze Watykańskim II.


Znany meksykański ewangelizator José PRADO FLORES podkreślał wagę „pierwszego głoszenia”, które poprzedza sakramenty i bez którego trudno znaleźć grunt pod dalsze etapy, także pod radość, która powinna ewangelizować bardziej aniżeli słowa. Potrzeba nowych ewangelizatorów, którzy byliby najpierw świadkami, a dopiero potem katechetami.


b. Po południu usłyszeliśmy - odbiegający od charakteru poprzednich spotkań - apel kard. Bertone. Powołano delegację, obejmującą następujących biskupów i kardynałów: PASINYA, TAURAN, DOLAN, MUTIS, NGUYÊN NANG, MAMBERTI i ORTEGA, którzy udadzą się w przyszłym tygodniu do Syrii, aby pomóc w osiągnięciu porozumienia między walczącymi stronami, rządową i powstańczą. Jest to odpowiedź na apel patriarchów wschodnich, którzy prosili o głos Synodu w tej kwestii a następnie dziękowali za powołanie delegacji.


Na spotkaniu popołudniowym, zajmujący się kontaktami międzynarodowymi metropolita Hilarion [ALFEYEV] - z rosyjskiego Kościoła prawosławnego - pozdrowił wszystkich uczestników Synodu w imieniu patriarchy Cyryla. Wspominał o pięćdziesięcioleciu Soboru Watykańskiego II, o wspólnym rozwiązywaniu problemów, które pojawiają się przed Kościołami, katolickim i prawosławnym, o skrajnym indywidualizmie i negacji Boga. Mówił także o potrzebie wspólnego  frontu dla obrony chrześcijaństwa w obliczu eliminowania symboli chrześcijańskich, potrzeby obrony rodziny i życia od narodzin aż do naturalnej śmierci oraz prześladowań chrześcijaństwa, z którym cały czas mamy do czynienia.


Dr. Timothy GEOGRE - protestant, dziekan ze Samford University - wskazał na imperatyw, jakim jest chrześcijańska jedność, na religijną wolność, która jest zagrożona tak ad extra, jak i ad intra. Na pustynię świata, w której trzeba odnaleźć samego siebie, podobnie jak Lud Boży - po wędrówce z Mojżeszem - odnalazł siebie wchodząc do Ziemi Obiecanej.


Następnie Brat ALOIS z Taizé wypowiadał się o doświadczeniu komunii, czyli o temacie w sposób uprzywilejowany związanym z ruchem Taizé. O świadectwie komunii, które wynika z Vaticanum II. O tym, jak bardzo potrzebna jest najpierw przyjaźń, a następnie komunia – etapy, które są łatwo dostrzegalne w Taizé na spotkaniach młodzieży z różnych wyznań, która poprzez przyjaźń dochodzi do głębszego etapu, do komunii, ekumenizmu i modlitwy.


Biskup Vincent RI PYUNG-HO z Korei mówił o kontakcie z biednymi, który uczy nas wiary. O modlitwie Słowem Bożym, o Bogu, który puka do naszych drzwi oraz o tym, że powinniśmy przyłożyć się do tego, o czym była mowa podczas poprzedniego synodu, tzn. do memoryzacji Słowa Bożego, choć wydaje się to dość trudne na obecnym etapie.


Arcybiskup Dublina Diarmuid MARTIN wspominał o języku współczesnej kultury, a właściwie o manipulacji językiem, która negatywne sprawy przedstawia w sposób pozytywny. To prowadzi do „zwodzenia” młodego pokolenia, które nie zna tego podstępnego języka, docierającego w sposób tak zawoalowany, że jest w stanie wyprowadzić w pole nawet ludzi bardziej uformowanych, przedstawiając wszystko pod płaszczykiem tolerancji, zamiast mówić o dialogu jako poszukiwania prawdy.


Ważny był głos kard. Christopha SCHÖNBORN’A z Wiednia. Wspominał on, że ojcowie synodalni o wielu rzeczach mówią, ale nie mówią o tym, że istnieje zorganizowany opór przeciwko ewangelizacji, który idzie przez świat i odzwierciedla działanie szatana i jego królestwa.


Dalej, kard. Francesco MORAGLIA z Wenecji twierdził - w odpowiedzi na głosy domagające się obdarzania świeckich „urzędami” w Kościele, z uwagi na brak kapłanów - że gdyby przyjąć tę taktykę, to znaleźlibyśmy się wkrótce w pułapce klerykalizmu.


Kard. Stanisław RYŁKO podkreślał wagę religijności ludowej jako drogi ewangelizacji.


Arcybiskup Gérald Cyprien LACROIX zwracał uwagę na to, że młodzi nie patrzą na nasze metody ewangelizacji, ale na nasz sposób życia, który ich albo przekonuje, albo nie przekonuje.

 
17.10.2012

a. Biskup Charles Edward DRENNAN - z Nowej Zelandii - wspominał o szkołach katolickich. Gdy z wychowania wycofali się rodzice, rolę edukacyjną i ewangelizacyjną przejęli nauczyciele. W szkole katolickiej, w której panuje diakonia prawdy i duch mądrości, będący przeciwieństwem powierzchowności, dokonuje się spotkanie z Chrystusem.


Kard. Tarcisio BERTONE wypowiadał się o roli reprezentantów Stolicy Apostolskiej, papieży i struktur centralnych, którzy starają się bronić libertas Ecclesiae a jednocześnie pracować dla dobra innych tradycji religijnych, nie tylko Kościoła katolickiego. Wspomniał też o spotkaniu wszystkich nuncjuszy w Roku Wiary.
Pojawił się też ciekawy głos kard. George PELL’A z Australii, który mówił o ograniczeniu wolności religijnej przez prawo. O islamskiej obecności w kontekście nowej ewangelizacji. O tym, że dobrze byłoby, aby praktyki pokutne z powrotem wróciły do Kościoła. Domagał się postu piątkowego w ciągu całego roku, co w polskim kontekście może nas ciszyć.

 

ks. kard. Kazimierz Nycz

Fot. © Archidiecezja Poznańska - ks. kard. Kazimierz Nycz i ks. abp Józef Michalik


Było jeszcze wiele innych głosów, jak biskupa Janusza Wiesława KALETY z Kazachstanu czy biskupa Petro Herkulana MALCHUKA O.F.M. z Ukrainy, którzy są nam bliscy dzięki polskim korzeniom. Jeden z nich wypowiadał się o rodzinie, która nawet w środowisku obojętnym może stać się środowiskiem przekazu wiary. Drugi – o odnawianiu się życia kościelnego, małych rezultatach ewangelizacji oraz pokucie i o formacji autentycznych kandydatów do kapłaństwa.
Nie sposób w krótkim czasie przedstawić całego bogactwa myśli synodalnej dnia dzisiejszego. W każdym razie, kończy się etap wstępny, który polegał na wolnych wypowiedziach ojców synodalnych. Obecnie – po dziewięciu dniach obrad synodalnych - przechodzimy w drugą fazę.


b. Po południu synod podjął ciąg dalszy wolnych głosów osób, które nie miały jeszcze okazji do wypowiedzenia się. Warto tu zwrócić uwagę na słowa Francisco José GÓMEZ ARGÜELLO WIRTZ (Kiko), założyciela Neokatechumenatu. Przedstawił on zasadniczo to samo, co na poprzednim synodzie, czyli: strach śmierci i ludzi wpadnięcie w ręce demona. Stwierdził, że dostrzegamy ludzi żyjących w piekle i przeklętych na nieistnienie. Zbawienie przychodzi przez „głupotę” Krzyża i przez kerygmę. „Nawróćcie się!”, oto przesłanie, które głosi Neokatechumenat, ewangelizując bardzo skutecznie ludzi, którzy z nim się łączą. Jest to zapewne jeden z najsilniejszych ruchów, który przez ostatnie dziesiątki lat prowadzi ludzi na drogę radykalnego bycia w Kościele.


Słyszeliśmy też wypowiedź przedstawicieli audytorów – małżeństwa Florence i Marca DE LEYRITZ z Ruchu Alpha France. Mówili oni o głoszeniu kerygmatu i o potrzebie dodania odwagi świeckim, ażeby go przepowiadali. Wspominali o drodze od konwersji do bycia uczniem. Od bycia uczniem do apostoła oraz o tym, że wielu ludzi świeckich w tym ruchu – podobnie jak w Neokatechumenacie, choć zapewne nie z takim szerokim echem – odnajduje na tej drodze siebie i swoją misję w Kościele.


Następnie miała miejsce dyskusja nad relacją post disceptationem (Relacja po dyskusji). Było tam wiele głosów, zasadniczo krótkich i odnoszących się do szczegółowych zagadnień obecnych w relacji.

 
18.10.2012

18 października, od rana i po południu pracowały circoli minores. Razem z arcybiskupem Michalikiem i arcybiskupem Zimowskim znalazłem się we włoskim  circolo A i dlatego mogę zdać relację tylko z tego, o czym akurat tam dyskutowano.  Listę (36) tematów do dyskusji przygotował i przedstawił nam abp Salvatore FISICHELLA, zaznaczając że trudno jest dać prostą definicję nowej ewangelizacji, ponieważ zawsze coś znajdzie się na zewnątrz tej definicji.


a. Najpierw zastanawialiśmy się nad kontekstem kulturalnym, czyli nad sekularyzmem, który jest jednocześnie wyzwaniem i szansą. Dalej mówiono o zderzeniu Areopagu, który jest symbolem dialogu oraz Koloseum, które jest symbolem męczeństwa. Obie te rzeczywistości można odnaleźć w chrześcijaństwie czasów współczesnych. Wspominano o pierwszeństwie łaski w głoszeniu Ewangelii i o tym, że to nie człowiek, ale łaska dokonuje nawrócenia i przekonuje do więzi z Chrystusem. To stawia nasze własne działanie i efekty naszego działania ewangelizacyjnego w bardziej rzeczywistych granicach.


Kard. Gianfranco RAVASI stwierdził, że sam dialog i poszukiwanie ma sens tylko wtedy, gdy - tak jak w Fedonie Platona - człowiek podąża na rydwanie w kierunku prawdy na drodze, która go poprzedza i uprzedza. To piękny obraz, który stawia dialog w prawdziwych granicach, gdzie nie jest on tylko czynnością pozorną, ale jest zaangażowaniem wymagającym.


Wspominano również o liturgii i o tym, jak ważną rolę w liturgii ma homilia i anafora, czyli modlitwy eucharystyczne. Homilia jest - czy przynajmniej powinna być - połączeniem nowej ewangelizacji z ewangelizacją antyczną (podróżą, która zmierza ku tekstowi, i podróżą powrotną, która udaje się w stronę kontekstu, czyli środowiska życiowego i kultury, w której człowiek się znajduje), bez czego trudno jest mu odnaleźć związek między przekazywaną homilią a światem, w którym się żyje. Znudzenie homilią rodzi się zazwyczaj wtedy, kiedy nie dotyka ona istotnych pytań, które się w człowieku kryją, i nie odpowiada na te pytania.. Jeśli odpowiada, wówczas nie ma znaczenia, czy homilia jest długa czy krótka, ponieważ wychodzi naprzeciw fundamentalnym potrzebom i kwestiom, które człowiek nosi w sobie.


Była też mowa o roli życia konsekrowanego w nowej ewangelizacji i o roli świadectwa, które – także dzięki katechezie – życie konsekrowane wniosło w Ameryce Południowej i innych miejscach, gdzie życie chrześcijańskie rzeczywiście przyciągało.


b. Po południu nastąpił dalszy ciąg circoli minores. Do włoskich parafii uczęszcza jeden człowiek, a dziewięćdziesięciu dziewięciu do nich nie dociera. W związku z tym trzeba tworzyć w parafiach grupy pierwszego głoszenia, czyli głoszenia kerygmatu – podstawowego przesłania ewangelicznego - po którym dopiero może następować katecheza. Zwrócono też uwagę, że najbardziej skutecznymi ewangelizatorami młodych są sami młodzi. Parafia powinna tworzyć przestrzeń do dzielenia się Ewangelią. W niektórych parafiach praktykuje się lectio divina, a także tzw. cenacoli di preghiera (wieczerniki modlitwy), czyli miejsca, gdzie młodzi, którzy jeszcze nie są wprowadzeni w ducha żywej modlitwy, mogliby spotkać się z Dobrą Nowiną. Potrzebne są miejsca, w których młodzi mogliby objawić w parafii swoje talenty, w szczególności w dziedzinie muzyki, mediów i Internetu. Gdzie mogliby rozwinąć swoje charyzmaty.


Przy ewangelizacji potrzebny jest radykalizm. Radykalizm pierwotnych chrześcijan przyciągnął do Kościoła bardzo wielu ludzi, którzy byli zaangażowani w religiach pogańskich. Teraz tego brakuje, dlatego ludzie nie czują się pociągani i bezpośrednio włączeni w wielkie pielgrzymowanie ku Chrystusowi.
Następnie poruszane sprawy prozaiczne, takie jak religijność ludowa i pielgrzymki. Arcybiskup MICHALIK mówił o tym, że w Polsce bardzo wielu ludzi - którzy przez to stają się bardziej świadomymi chrześcijanami - angażuje się w organizowanie pielgrzymek na Jasną Górę.

 
19.10.2012

a. W dniu dzisiejszym (19.10.2012) mieliśmy do czynienia z podsumowaniami dotychczasowych prac circoli minores. Niemiecki circolo minore reprezentował biskup Ladislav NEMET S.V.D. z Serbii, włoski „C” – O. Renato SALVATORE, włoskie „B” – arcybiskup Bruno FORTE. Wielu jest przekonanych, że jego prezentacja jest najbardziej kompletna i uporządkowana, prawie gotowa do publikacji. Jedynie drobne elementy z innych relacji mogłyby ubogacić punkty, które on przedstawił. Jego porządkowana i organiczna wersja zrobiła duże wrażenie na wszystkich ojcach synodalnych.

 

Modlitwa na rozpoczęcie obrad

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Modlitwa na rozpoczęcie obrad


 Rezultaty circolo francuskiego B przedstawił arcybiskup Claude DAGENS. Rezultaty nasze, czyli circolo włoskiego „A”, przedstawił arcybiskup Salvatore FISICHELLA. Różniły się one charakterem od wcześniejszej prezentacji Bruno Forte. Tutaj wszystko szło raczej w kierunku wykładu, tam – w stronę dokumentu Stolicy Apostolskiej. Biskup Joseph Edward  KURTZ przestawił circolo angielski „A”; bp Kieran O’REILLY – angielski „D”; abp Philip TARTAGLIA – angielski „C”; bp Santiago Jaime SILVA RETAMALES – hiszpański „B”; bp Dominique REY – francuski „A”; abp Bernard LONGLEY – angielski „B”; abp Ricardo BLÁZQUES PÉREZ – hiszpański „A”.


Wspomniane prezentacje polegały na dziesięciominutowej prezentacji wyników dyskusji w każdym z circolo minore. Przedstawiły one zasadniczo dość podobną listę tematów, czasami ubogaconą przez jakiś nowy aspekt, lub nieco inną perspektywę.


Jeszcze przed południem dnia dzisiejszego - przy 253 ojcach synodalnych obecnych - występowali niektórzy spośród auditores. Był prof. Michel WEINRICH z Bochum – reprezentant Światowej Wspólnoty Kościołów Reformowanych, który mówił o odnowieniu Kościoła idącym przez nawrócenie i prowadzi do shalom, do pokoju.


Następnie siostra Immacolata FUKASAWA A.C.I. z Japonii wspominała o tym, że charyzmat powinien być przekształcony w pasję, że trzeba dzisiaj życia z większym radykalizmem, wreszcie o potrzebie tworzenia komunii i zbliżeniu się Kościoła do młodzieży.

 

Ojcowie synodalni w czasie modlitwy

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni w czasie modlitwy

 

Były też inne głosy, np. młodego, dwudziestotrzyletniego Tommaso SPINELLI, katechisty z Wikariatu Miasta Rzymu, który skoncentrował się na kapłanach. Mówił, że potrzebujemy kapłanów silnych i wiarygodnych, którzy nie oddalili się od kultury, lecz w kontekście kultury starają się wyjaśniać młodym siłę, znaczenie i nośność wiary. Zwracał uwagę nato, że niektórzy kapłani w czasie liturgii wysilają się, by być oryginalnymi, a stają się przez to zupełnie bez znaczenia. Dopominał się odkrycia w wymiarze soborowym Katechizmu Kościoła Katolickiego i liturgii, która jest centrum życia Kościoła. Zacytował też list Karola Wielkiego do mnichów Fuldy, który pokazuje różnicę między zwykłym człowiekiem a chrześcijaninem. Było to świadectwo bardzo budujące.

Pani Ewa KUSZ z Polski, reprezentująca instytuty świeckie, wspominała o zaproszeniu do spotkania z Chrystusem, które kryje się w przesłaniu tychże instytutów.


Brat Alvaro Antonio RODRÍGUES ECHEVERRÍA, z instytutu Braci Szkół Chrześcijańskich, z Kostaryki, bardzo dorzecznie mówił o pragnieniach, jakie kryją się w młodych. O konieczności poznania tych pragnień i potrzebie rozpoczynania dialogu z młodymi od kwestii życia, a nie od jakiejś ideologii czy założeń czysto teologicznych. Następnie wspomniał o wołaniu do powrotu do Ewangelii, który nie opiera się tylko na instytucjach, ale na świadectwie o tym, „co widzieliśmy, czego dotykały nasze ręce”.


b. Piątkowe popołudnie synodalne było związane z szeroką dyskusją nad propositiones. Każdy z różnojęzycznych circolo minore przygotował swoje propozycje. Nasza grupa – „włoska A” - przygotowała ich aż 43. Mają one na celu przygotowanie pewnych myśli dla Ojca Świętego, który potem – rozszerzając orędzie ojców synodalnych – przygotuje posynodalną adhortację apostolską.


Całe popołudnie zeszło na dyskusji nad tymi propozycjami. Wielu ojców synodalnych mogło się wypowiedzieć w tych kwestiach; poprawić, zmienić, czy dopisać jakieś niezbędne myśli.

 
20.10.2012

W sobotę, od samego rana, obrady rozpoczęły się od wyboru członków Rady Zwyczajnej, która ma przedstawić trzech kandydatów z każdego kontynentu, którzy winni spotykać się regularnie po zakończeniu synodu, po to, by przygotować rzem z Ojcem Świętym adhortacje posynodalną. Łatwiej tę pracę wykonać mieszkańcom Rzymu, czyli biskupom lub kardynałom pracującym w Kurii Rzymskiej, trudniej dojeżdżającym do Wiecznego Miasta z daleka, np. z Australii.  W każdym razie, wybór był tylko orientacyjny. Z każdego kontynentu przekazano trzy propozycje, które zostaną poddane następnemu głosowaniu i z tego grona zostaną wybrani ostatecznie reprezentanci.


Dalej, kard. Giuseppe BETORI z Florencji przeczytał projekt orędzia, które ma być skierowane przez ojców synodalnych do Kościoła powszechnego. To orędzie winno - w jakimś sensie – podać przyczynę zebrania się synod, co właściwie powiedział i jakie intuicje są poddane przez ojców synodalnych do rozważenia całemu Kościołowi; niezależnie od refleksji, które nasuną się później, po roku lub dwóch latach, po wydaniu adhortacji apostolskiej Ojca świętego.


Wydźwięk czytanego dokumentu został oceniony bardzo pozytywnie. Odniosłem wrażenie, że - mimo tego, iż było to orędzie za długie – to jednak było ono bardzo spójne. Tekst, wychodząc od sceny spotkania się Jezusa z Samarytanką, przechodzi do poszczególnych tematów. Wprawdzie do wspomnianego tekstu zgłoszono natychmiast ok. 300 poprawek, niemniej jednak, nie było nikogo, kto krytykowałby walor tego orędzia. Nie było końca pochwałom dla ogólnej wymowy tego tekstu, bardzo dobrze przygotowanego i łatwego w czytaniu. Orędzie - odmiennie od poprzednich relacji tzw. ante dissertationem i post – nie jest napisane w języku łacińskim, ale włoskim; wraz z tłumaczeniami w języku francuskim, hiszpańskim, angielskim i niemieckim.
„Orędzie” zwraca uwagę na to, że nowa ewangelizacja ma służyć doprowadzeniu ludzi naszego czasu do Jezusa. Jest to najbardziej ogólnikowa definicja nowej ewangelizacji. Tekst stara się zwrócić uwagę na to, że nie jest to jakiś nowy proces, tzn. jakaś droga, która zaczynałaby się od niczego, ale raczej jest to włączenie się w dłuższa drogę głoszenia Ewangelii, która trwa od wieków w Kościele. Nie jest to zatem wymyślanie nowej Ewangelii ani nowych sposobów jej przedstawiania, całkowicie oderwanych od dawnych sposobów. Niemniej jednak zmienione scenariusze społeczne i kulturowe domagają się czegoś nowego, życia w sposób odnowiony i jakiegoś wspólnotowego doświadczenia wiary, które byłoby – o czym wspominał już Jan Paweł II – nowe w swojej gorliwości, w swoich metodach i w swoim wyrazie.


Ojcowie synodalni zaczynają od osobistego spotkania z Chrystusem w Kościele. Podczas spotkań circoli minores nieustannie wracało to przekonanie, że istotą religijności, istotą wiary jest żywa więź z Chrystusem w Kościele.


„Orędzie” zwraca również uwagę na doświadczenie komunii, czyli na doświadczenie, które było tematem wyjściowym całego Soboru Watykańskiego II i które – jako communio z Bogiem i communio z ludźmi – przyświecało całej pracy soborowej. Okazuje się, że po 50 latach trzeba ponownie powrócić do punktu wyjścia.


Dalej, w punkcie czwartym, mówi się o okazjach do spotkania z Chrystusem poprzez słuchanie Słowa Bożego, czytanie Pisma Świętego. Dzisiejsze głoszenie może też dokonywać się przy pomocy środków komunikacji społecznej, nieznanych w czasach Vaticanum II.  
W punkcie piątym mowa o ewangelizowaniu samych siebie i nawróceniu, co od razu zostało skrytykowane; pytano: jak człowiek może sam siebie zewangelizować? Łaska nawraca człowieka, łaska go ewangelizuje, a nie człowiek sam siebie.  W tym sensie mocno podkreślono rolę Ducha Świętego i Jego działanie w wierzących.


Pośród trudności, które przeciwstawiają się ewangelizacji wymienia się globalizację – jej negatywną stronę. Następnie -  ogromne migracje ludności, które dokonują się na naszych oczach, które – z jednej strony - wyrywają ludzi z ich naturalnego kontekstu, ale z drugiej – dają jakąś okazję głoszenia Ewangelii tym, którzy jej nie słyszeli. Innym problemem jest sam proces sekularyzacji, który prowadzi do nowej szansy proponowania Ewangelii. Inną trudnością jest bieda, która rozpowszechnia się coraz bardziej, uniemożliwiając skuteczne przekazywanie orędzia Ewangelii. Wreszcie wśród trudności wymienia się także najbardziej radykalne formy ateizmu, czy agnostycyzmu, które wydają się być – przynajmniej w ateizmie europejskim – jeszcze nieznane za czasów Soboru Watykańskiego II. Dzisiaj mamy do czynienia z ateizmem radykalnym, wojującym, terrorystycznym, który niewiele się przejmuje założeniami ideologicznymi, ma raczej na celu zniszczenie wroga, czyli Kościoła Katolickiego, chrześcijaństwa.


W punkcie siódmym mowa o ewangelizacji, która dotyczy rodziny. Jest to temat bardzo szeroki, który był wielokrotnie podejmowany na circoli minores.  Rozpoczyna się on od trudności, jakie przeżywa dzisiejsza rodzina, a także wskazuje na  dążenie – mimo wszystko – do jedności rodziny. Rodzina, poprzez różne formy – nawet te najbardziej bolesne – pokazuje, że mimo niedojrzałości pewnych zachowań, które zdają się towarzyszyć dzisiejszej kulturze, winna się odrodzić i odzyskać silnego ducha.


Mówiono również o „rodzinie rodzin” a mianowicie o parafii. O kapłanach, którzy są ojcami i pasterzami swojego ludu, o diakonach i ich działaniu pastoralnym, o stałych diakonach, o wszystkich świeckich, którzy – z jednej strony posiadają ogromne bogactwo darów otrzymanych od Ducha Świętego, a z drugiej strony – są wezwani do tego, by budowali komunię kościelną w sposób właściwy dla Kościołów partykularnych. Trudności, jakie się rodzą w relacjach między wspólnotami kościelnymi, wskazują na konieczność jedności. W wielu parafiach, zwłaszcza włoskich, często zdarza się, że jedna wspólnota, czy jeden ruch niejako „zawłaszcza” całą parafię, wskutek czego bardzo trudno otworzyć wspólnotę na innych.


W „Orędziu” jest również mowa o dialogu z kulturą, edukacji, dialogu z nauką, o tym, co wnosi ze sobą – w dzieło nowej ewangelizacji – geniusz ludzki w postaci sztuki; czyli o pięknie. Prawosławni szybko zwrócili uwagę na to, że dla nich - nie chodzi o zachodnie wyobrażenie piękna - piękno jest jednocześnie wyrazem świętości. Pokaż mi piękno Boga, to znaczy pokaż mi ikonę.


Mowa jest też o ekonomii, świecie pracy oraz o kontakcie z różnymi religiami, wchodzącymi w relacje z religią i wiarą katolicką.


W punkcie jedenastym „Orędzie” wprowadza rozważanie o pustyni, o „pustynnieniu” naszego społeczeństwa, które potrzebuje nowego tchnienia Ducha Świętego. To tchnienie – zarówno przez Rok Wiary, przez wspomnienie Vaticanum II, jak i Katechizmu Kościoła Katolickiego – sprawia, że tajemnica Chrystusa umarłego i zmartwychwstałego rzeczywiście staje się żywotna i przynosząca nadzieję tak biednym, jaki i doktrynie społecznej Kościoła, która jest czymś bardzo pożytecznym dla zakorzenienia Ewangelii w teraźniejszości.


Dalej następuje apel do pięciu kontynentów - poczynając od Ameryki Północnej, przez Amerykę Łacińską, Azję, Europę i do Oceanii – aby mogły one bardziej zaangażować się w wielkie dzieło nowej ewangelizacji.


W ostatnim, czternastym punkcie wspomina się Matkę Bożą, jej rolę w dziele nowej ewangelizacji. Mówi się o Gwieździe Nowej Ewangelizacji, o jej obecności w kontekście eucharystycznym i w kontekście miłości.


Cały tekst kończy się wezwaniem do wyjścia z nocy pustyni za gwiazdą, która nas prowadzi, gwiazdą nowej ewangelizacji.


Tyle byłoby do powiedzenia na temat projektu „Orędzia”, które będzie dopracowywane dokładniej, w czym pomogła sama dyskusja nad projektem i kilkaset uwag, które zrodziły się po pierwszej lekturze projektu.

 
21.10.2012

W niedzielne przedpołudnie uczestniczymy w Mszy św. na Placu św. Piotra, podczas której Ojciec Święty dokonuje kanonizacji siedmiu nowych błogosławionych.


Wśród kanonizowanych znaleźli się: o. Jacques Berthieu (1848-1896) Francuz – męczennik z Madagaskaru; Pedro Calungsod (1654-1672) – świecki katecheta, męczennik z Filipin; bł. o. Giovanni Battista Piamarta (1841-1913) z Włoch; bł. Maria Carmen Sallés y Barangueras (1848-1911) z Hiszpanii; bł. matka Marianne  Cope (1838 – 1918) posługująca pośród trędowatych na wyspie Molokai; bł. Kateri Tekakwitha (1656-1680) – Indianka z Kanady; oraz bł. Anna Schäffer (1882-1925) z Niemiec.

Obrzędowi przewodniczy Ojciec św. Benedykt XVI. Uroczystość była krótsza niż dotychczas. Rozpoczęła ją trzykrotna prośba o kanonizację skierowana do Ojca św. Po drugiej prośbie Papież przywołał Ducha Świętego. Odśpiewany został hymn „O Stworzycielu Duchu, przyjdź” i „Te Deum”. Podczas śpiewu wniesione zostały relikwie nowych świętych. Następnie nastąpiło przejście z relikwiami przed Ojcem Świętym. Po uczczeniu relikwie zostały one umieszczone na ołtarzu.

Dopiero po kanonizacji rozpoczęła się Msza św. Ta zmiana została wprowadzone w związku z potrzebą zachowania czystej formy Eucharystii.

 
23.10.2102

a. Wtorek i środa sprowadzają się do jednej sprawy, tzn. do dyskusji nad elenchus unicus prepositionum, do zebrania 362 propozycji i usystematyzowania ich w jakąś całość. W sumie streszczono wszystkie propozycje do 57, które zostały wydane drukiem i przedstawione ojcom synodalnym.


Zestaw 57 propozycji dzieli się na cztery części. Najpierw mówi się o naturze nowej ewangelizacji, potem o kontekście posługiwania Kościoła w dzisiejszych czasach, następnie o duszpasterskiej odpowiedzi, jaką się daje na pojawiające sie problemy, w końcu o samych uczestnikach nowej ewangelizacji. Ta lista nie jest jeszcze ostatecznie uporządkowana, bo łatwiej byłoby te sprawy – przynajmniej w dwóch ostatnich częściach – przedstawić według schematu Kodeksu Prawa Kanonicznego (czyli o instytucjach i osobach). Ostateczną formę nada tym propozycjom Ojciec Święty i prawdopodobnie nawet jeszcze przed przedstawieniem tego elenchu papieżowi, będzie on dokładniej usystematyzowany tematycznie (np. sakramenty, poczynając od chrztu świętego, przez Eucharystię i bierzmowanie aż po kolejne sakramenty).

 

Kard. Angelo Bagnasco przed wejściem do auli synodalnej

  Fot. © Archidiecezja Poznańska - Kard. Angelo Bagnasco przed wejściem do auli synodalnej


Zmianie uległ porządek obrad, gdyż przewidywano tylko lekturę pierwszej części, tymczasem czytano również drugą część, tak że wszystko skończyło się dopiero przed przerwą południową.


b. Dopiero popołudniowe zebranie w mniejszych grupach – we wtorek i w środę – doprowadziły do ustosunkowania się poszczególnych grup do propozycji. Różne circoli podeszły do zadania ze zróżnicowanym zapałem. Jednym wystarczyło jedno przedpołudnie, inni potrzebowali dwa spotkania, lub nawet trzy.

 

Ojcowie synodalni i audytorzy zaproszeni na synod

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni i audytorzy zaproszeni na synod


Cóż można powiedzieć w ogólności o sposobie ustosunkowania się grup do propozycji? Otóż, zasadniczo nie ma takiej sytuacji, w której by jakąś propozycję – wydrukowaną w elenchu – odrzucono. Pojawiło się natomiast dużo uwag, które dotyczyły poszczególnych propozycji, zwłaszcza gdy idzie o ich objętość; czasami starano się odrzucić jakiejś część propozycji, w innych przypadkach – uzupełnić, zwłaszcza tam, gdzie zrodziły się jakieś wątpliwości dotyczące brzmienia tematów. Wielokrotnie poprawiano tenor wypowiedzi. Była to praca dosyć uciążliwa, domagająca się jednocześnie ogarnięcia całości, jak i poszczególnych fragmentów, by uniknąć powtórek.


Dla przykładu, w odniesieniu do tematu nowej ewangelizacji i przepowiadania zwrócono uwagę na to, że Katechizm Kościoła Katolickiego, jak i jego Kompendium, nie przystaje do tej kerygmatycznej formy, jaka ma być przepowiadana.


Zastanawiano się też - w propozycji 13 - czy rzeczywiście orędzie ewangelijne dotyka człowieka w jego osamotnieniu, czy jest to raczej kwesta utraty sensu życia i trudności, które za tym się kryją.


W odniesieniu do sakramentu pojednania zwracano uwagę – dla krajów zachodnich - na ustanowienie jednego miejsca spowiedzi dla całej diecezji. Brzmi to dziwnie, patrząc na Polskę, gdzie każda parafia jest miejscem pojednania z Bogiem, gdzie istnieją stałe konfesjonały. W krajach zachodniej Europy trudniej odrodzić ten sakrament, który został tak bardzo spostponowany. Dyskutowano też nad zasadnością konfesjonału w formie pokoju, w którym można rozmawiać z penitentem. Dla niektórych ojców – z uwagi na niebezpieczeństwa, jakie stwarza - jest to forma nieszczęśliwa.
Większą dyskusję wzbudziła propozycja 16 - o wolności religijnej – której tekst mówił o wolności sumienia i wolności do zmiany religii. Czy idzie tu o możliwość, czy też o obowiązek? Jak tłumaczyć „wolność do błędu”, co było dopuszczane przez św. Augustyna? Czy idzie raczej o życie według własnej wiary? Czy też o wolność do konwersji? A może o wolność, której nie dopuszcza Islam, tzn. raz przyjąwszy wiarę człowiek musi ją praktykować do końca życia; ewentualna konwersja jest karana śmiercią. 

 

Ojcowie synodalni i audytorzy zaproszeni na synod

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni i audytorzy zaproszeni na synod


W propozycji 21 - o migrantach – mowa o tym, że Kościół powinien otoczyć opieką migrantów, imigrantów i emigrantów oraz dążyć do tego, by integrowali się z miejscową społecznością, a nie asymilowali. Integracja oznacza wejście z własną kulturą w społeczeństwo do którego się przybywa, natomiast asymilacja oznacza zniszczenie własnej kultury i pozbawienie się także dziedzictwa Kościoła, z którego się wyrasta.
Propozycja 25 - o tzw. scenariuszach miejskich nowej ewangelizacji – zwraca uwagę także na negatywne zjawiska, w szczególności przemoc i obecność narkotyków, różnego rodzaju korupcję i przemoc wobec dzieci i na wiele innych przestępstw, które się łączą z tego rodzaju środowiskiem.
W numerze 28 mowa o katechizacji dorosłych. Wspomniano o tym, że trzeba, by ona istniała i że nie można pojąć nowej ewangelizacji, w której brakuje tego rodzaju katechezy. Trzeba odpowiednio przygotować katechistów dorosłych do tego rodzaju zajęcia. W tej materii byłby bardzo pomocny katechumenat Kościoła.


Oczyszczenia myślenia domaga się również sprawa chorych, cierpiących, kontemplatywnego wymiaru nowej ewangelizacji, święcenia niedzieli, świąt i uroczystości, pobożności ludowej, która jest łatwo zrozumiana dla wielu ludzi, którym trudno się wznieść wyżej.

 
25.10.2012

Ojciec Święty Benedykt XVI przewodniczy modlitwie na rozpoczęcie obrad

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojciec Święty Benedykt XVI przewodniczy modlitwie na rozpoczęcie obrad

 

Dzień wolny od obrad. Rano, o godz. 7.00 dane mi było przewodniczyć Mszy św. w bazylice Watykańskiej u grobu Jana Pawła II, w której celebrowało kilkudziesięciu polskich kapłanów. nawiązując do czytań mszalnych, skoncentrowałem się w homilii na temacie miłości, która ukształtowała całą posługę pasterską tego papieża i która  uczy jak poszerzać królowanie Boga w ludzkich sercach. To właśnie miłość ukształtowała całą pasterską posługę Jana Pawła II, przekonała ludzi do niego samego i do Chrystusa. Dziękujemy błogosławionemu Janowi Pawłowi II, który – jeszcze przez grób - w dalszym ciągu przemawia, uczy nas tego, by nic nie pozostało bez Chrystusa i poza Chrystusem.

 
26.10.2012


a. W piątek, dnia 26 października, od rana rozpoczęto drugie czytanie „Orędzia”, po naniesieniu wszystkich poprawek. Sekretarz poprosił o przetłumaczenie „Orędzia” na inne - poza oficjalnymi języki. Złożono tez gratulacje sześciu nowym kardynałom.


Po przerwie wypowiedział się patriarcha Serbii – IRENEUSZ, który starał się wyjaśnić prawosławne rozumienie ewangelizacji. Dla ortodoksów ewangelizacja jest zawsze nowa. Jest teandrycznym procesem, który wychodzi naprzeciw duchowej dewastacji, jaka dokonała się we Wschodniej Europie. W nowej ewangelizacji nie chodzi o pozyskanie nowych, słabych chrześcijan, ale o rozrost Ciała Chrystusowego, o ewangelizację na zewnątrz i do wewnątrz, która zaczyna się od siebie samego. Idzie o wysiłek ascetyczny, który prowadzi w górę, albo stacza w dół. W tym sensie ewangelizacja jest związana z prymatem pokory i nawrócenia. Instytucja kościelna jest charyzmatyczną, instytucja jak i charyzmat łączą się ze sobą.


W następnych wypowiedziach, siostra Mary Prema PIERICK M.C z Indii – przełożona generalna sióstr Misjonarek Miłości, dawała świadectwo o pracy sióstr i ich szczególnym nachyleniu ku biednym. Wspominała o dużej ilości wolontariuszy – także z Chin - którzy zgłaszają się do Kalkuty i uczestniczą we Mszy św. i innych praktykach religijnych. Jest to prosta forma świadectwa chrześcijańskiego, poprzez obecność przy biednych.


Z kolei Yong Suk FRANCIS XAVIER OH, sekretarz generalny Katolickiego Apostolatu Świeckich w Korei, przekazał wiadomości mało pocieszające, że ogromna liczba ochrzczonych przechodzi w Korei do buddystów, ponieważ nie była dostatecznie mocno zakorzeniona w katolicyzmie. Konwertowano na wiarę chrześcijańską, gdy wydawała się ona być prestiżową, dawała znacznie. Gdy sytuacja zmieniła się i okazało się, że zabrakło prawdziwej ewangelizacji, spora część katolików odpada od wiary.

 

Ojciec Św. Benedykt XVI podczas obrad syodu

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojciec św. Benedykt XVI podczas obrad

 

Rita María PETRIRENA HERNÁNDEZ – moderatorka departamentu koordynacji duszpasterstwa w konferencji episkopatu Kuby przedstawiała sytuację w kraju, gdzie Kościół pozostaje jako widoczny znak dla społeczeństwa. Ponosi ryzyko, ale jednocześnie modli się, pragnie być apostolski i nieść pozytywne spojrzenie na świat. Zakończyła swoje przemówienie pocieszającym stwierdzeniem: „zanim jutro wzejdzie słońce, wcześniej wzejdzie Opatrzność”.
Carl Albert ANDERSON – przełożony Zakonu Rycerzy Kolumba - bardzo znany w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych, skoncentrował swoją wypowiedź na ewangelizującej misji rodziny, gdzie miłość jest tą wiodącą siłą nawrócenia a ograniczenia wolności religijnej są tytułem do występowania rycerzy Kolumba w obronie zagrożonych wartości. Nawoływał do nowej solidarności, z tymi, którzy są prześladowani, tam gdzie wolność religijna jest uciśniona.

 


Kilka słów wypowiedział ks. Piergiorgio PERINI, znany włoski kapłan, który stworzył tzw. „parafialne komórki ewangelizacyjne”. Parafia jest - według niego - śpiącym niedźwiedziem, którego trzeba zbudzić a jako że nie można tego dokonać w odniesieniu do całości parafii, trzeba to uczynić częściami. Spotyka się on w prywatnych domach z tzw. małymi komórkami każdego tygodnia, po półtorej godziny, dzięki czemu odradza się parafialne życie religijne. Nie wszyscy są entuzjastami tego sposobu ewangelizacji, dlatego że – przy okazji – wymiar ogólno parafialny jest mocno zachwiany.


Chiara AMIRANTE – założycielka i przełożona wspólnoty Nowe Horyzonty, która pracuje w środowiskach wielkomiejskich w nocy, pośród młodzieży zagrożonej śmiercią duchową. Twierdzi ona, że przez 6 lat działalności stowarzyszenia pomogli 250 tys. młodych ludzi. Stworzyli 174 centra opieki nad młodymi, którzy potrzebują pomocy. W jej opinii, we Włoszech 81% młodych żyje w sytuacji zagrożenia, zapatrzonych w sukces, władzę, w przyjemność. Tych ludzi trzeba najpierw wydobyć z uzależnienia, a potem uczynić ich ewangelizatorami młodych. Jej zdaniem, jest to lepsza szkoła nowej ewangelizacji, aniżeli jakiekolwiek inne, tradycyjne szkoły.


O formowaniu wychowawców mówił też Curtis A. MARTIN – założyciel i prezes Towarzystwa Studentów Uniwersytetów Katolickich. W prosty, prawdziwie amerykański, pragmatyczny sposób mówił o trzech krokach: win, build, send, czyli pozyskać człowieka, uformować go i wysłać do apostolstwa. Curtis twierdzi, że taka forma sprawdza się i że z grup studentów uniwersytetów katolickich zrodziło się wiele powołań do seminariów.


Są to wszystko konkretne przykłady działalności apostolskiej, które w różnych krajach świata są obecne i dowodzą, jak wiele jest jeszcze do zrobienia.
b.    Po południu czytano Elenchus Finalis Praepositionum przy 241 obecnych uczestnikach Synodu. Ogłoszono nominacje dodatkowych członków Consiglio Ordinario, w osobach kard. WUERL’A z USA, przedstawiciela Ukrainy – arcybiskupa Światosława SZEWCZUKA, arcybiskupa większego kijowsko-halickiego Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego i wreszcie biskupa FISICHELLA – przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji.

 
27.10.2012
Ojcowie synodalni

Fot. © Archidiecezja Poznańska - Ojcowie synodalni

 

a. Dzisiaj, od rana czytano dalszą część „Orędzia”, następnie – przy obecności Ojca św. – kard. Laurent MONSENGWO PASINYA, arcybiskup Kinszasy, skierował słowa podziękowania w imieniu całego synodalnego gremium. Papież podał kilka myśli, a właściwie komunikatów: o zmianach w organizacji Kurii Rzymskiej (przeniesieniu seminariów z Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej do Kongregacji ds. Duchowieństwa), złożył gratulacje nowym kardynałom, zwracając uwagę, ze jest to jedynie uzupełnienie poprzedniego konsystorza. Wreszcie mówił o Kościele powszechnym, który właśnie w synodzie znajduje swój wybitny wyraz i cieszył się z kontaktu z przedstawicielami Kościoła na całym świecie. Podziękował wszystkim uczestnikom synodu, wspominając o obecności Chrystusa-Prawdy w świecie, podziękował za propozycje, które przyczynią się do powstania nowego dokumentu na temat nowej ewangelizacji.


Po przerwie - o godz. 11.00 - sekretarz generalny zwrócił uwagę na to, że treść propozycji jest tajna i że wszystko zostanie opublikowane na stronie synodu w j. angielskim. Ogłoszono dwie grupy skrutatorów, które miały obliczać wyniki głosowań nad przedstawionymi propozycjami, które wejdą następnie do  końcowego „Orędzia” synodu. Prawie wszystkie zostały przyjęte większością głosów.


Na tym zakończyło się spotkanie synodalne, w sensie obrad. Sekretarz generalny zrobił podsumowanie w liczbach, z czego wnikało, że w czasie trzech tygodni wysłuchaliśmy 426 mówców. Każdy, kto chciał zabrać głos mógł rzeczywiście przemówić. Dużo myśli, dużo poruszonych spraw.
Spotkanie synodalne zakończono śpiewem hymnu do Trójcy Przenajświętszej. Czekamy jedynie na niedzielną Msze Św. w bazylice św. Piotra, z udziałem Benedykta XVI i – jak sądzimy – na homilię, która odniesie się do owoców synodalnych obrad.


Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wykazali się cierpliwością w śledzeniu tego blogu, mając przez to okazję – przynajmniej w formie wyrywkowej – zapoznać się z biegiem synodalnych prac, które – mimo posiadania swojej ustalonej formy – niosą jednak nieco niespodzianek. Wracamy do domu natchnieni dobrą myślą. Zabieramy ze sobą dużo treści i jeszcze więcej książek, które były w międzyczasie przekazane na synodzie. Myślę, że każdy biskup, który tutaj był i każdy z audytorów świeckich – po powrocie do domu - będzie miał wiele okazji do wprowadzenia zasłyszanych treści w życie.

 
Dokumenty źródłowe

XIII Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne „Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej”

 

Homilia Ojca Świętego Benedykta XVI na otwarcie Synodu: http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/homilies/2012/documents/hf_ben-xvi_hom_20121007_apertura-sinodo_pl.html

 

Instrumentum laboris Synodu Biskupów: http://www.vatican.va/roman_curia/synod/documents/rc_synod_doc_20120619_instrumentum-xiii_pl.html

 

Lineamenta Synodu Biskupów: http://www.vatican.va/roman_curia/synod/documents/rc_synod_doc_20110202_lineamenta-xiii-assembly_pl.html

 

 

Blog Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
© Archidiecezja Poznańska. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Adhortacja apostolska Verbum Domini

 

W czwartek, dnia 11 listopada 2010 roku, w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej została zaprezentowana posynodalna adhortacja apostolska Benedykta XVI „Verbum Domini", będąca podsumowaniem XII Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów obradującego w dniach 5-26 października 2008 r., którego temat brzmiał: „Słowo Boże w życiu i misji Kościoła".

 

Najnowszy papieski dokument przedstawili prefekt Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marc Ouellet, abp Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, abp Nikola Eterović, sekretarz generalny Synodu Biskupów, oraz podsekretarz tej dykasterii, prał. Fortunato Frezza.  

 

 

Więcej…
 
Słowo Boże w historii

Orędzie końcowe Synodu Biskupów do Ludu Bożego

Więcej…
 
Podsumowanie Synodu na antenie Radia Emaus

Arcybiskup Stanisław Gądecki podsumował obrady Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów w rozmowie z ks. Maciejem K. Kubiakiem, wyemitowanej na antenie Radia Emaus 4 listopada 2008 roku. 

 

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL