Archidiecezja Poznanska
Kalendarz Wydarzen
Sierpień 3, 2017 (11:00)
Spotkanie proboszczów

Od kilku lat gromadzimy się w poznańskim kościele św. Jana Vianneya na ...


Sierpień 13, 2017 (12:00)
250-lecie kościoła w Mieszkowie

Msza św. pod przewodnictwem Biskupa Damiana Bryla z okazji 250-lecia po...


Sierpień 13, 2017 (13:00)
Transmisja w TVP Polonia

Msza św. pod przewodnictwem Biskupa Grzegorza Balcerka z Sanktuarium Na...


Sierpień 15, 2017 (00:00 - 23:59)
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Święto Matki Bożej Zielnej.


Sierpień 15, 2017 (11:45)
Uroczystości odpustowe w Kodniu

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Sierpień 19, 2017 (11:00)
Metropolitalny Kongres Trzeźwości

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Sierpień 26, 2017 (00:00 - 23:59)
Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

Arcybiskup Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, weźmie udział w ur...


Sierpień 31, 2017 (11:00)
Odpust w Górce Duchownej

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Wrzesień 3, 2017 (11:00)
Dożynki ogólnopolskie na Jasnej Górze

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


 
slowa1.jpg

ewangelia dnia
Zbierzcie najpierw
chwast i powiążcie
go w snopki na
spalenie; pszenicę
zaś zwieźcie do mego
spichlerza
mapa archidiecezji
Mapa archidiecezji
kalendarz
Czerwiec 2017 Lipiec 2017 Sierpień 2017
  Ni Po Wt Śr Cz Pi So
Tydzień 26 1
Tydzień 27 2 3 4 5 6 7 8
Tydzień 28 9 10 11 12 13 14 15
Tydzień 29 16 17 18 19 20 21 22
Tydzień 30 23 24 25 26 27 28 29
Tydzień 31 30 31
dzisiaj
23 Lipca 2017
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Apolinary, Bogna,
Żelisław
Do końca roku zostało 162 dni.
logowanie

Oświadczenie Rady Społecznej w kwestii homoseksualizmu, 7.11.2005

Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim w kwestii homoseksualizmu

 

Podejmując w dotychczasowych „Oświadczeniach" zagadnienia związane z ochroną życia ludzkiego w kontekście toczącej się dyskusji społecznej na temat homoseksualizmu Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim postanowiła, w oparciu o nauczanie Kościoła, zabrać głos w tej sprawie. W szczególności chodzi o moralną ocenę homoseksualizmu, o postawę jaką należy wobec niego przyjmować oraz o ocenę prób legalizowania zachowań homoseksualnych.

1) Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje jednoznacznie, że geneza homoseksualizmu „pozostaje w dużej części nie wyjaśniona" (KKK, n. 2357; nie rozstrzyga więc ostatecznie sporu o to, czy homoseksualizm jest chorobą, uwarunkowaniem genetycznym, czy też wywołany zostaje innymi przyczynami).

Katechizm stwierdza dalej, że „akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane" i sprzeczne z prawem naturalnym. Wynika z tego, że czyny homoseksualne, stanowiąc zło moralne, są postępowaniem grzesznym.

Z moralnego punktu widzenia odróżnić należy skłonność homoseksualną od czynów homoseksualnych. Ta pierwsza dla większości osób nią dotkniętych „stanowi trudne doświadczenie" (por: KKK, n. 2358). Szczególna skłonność osoby homoseksualnej, chociaż sama w sobie nie jest grzechem, stanowi jednak słabszą bądź silniejszą zachętę do postępowania złego z moralnego punktu widzenia. Z tego powodu musi być uważana za obiektywnie nieuporządkowaną (por: Kongregacja Nauki Wiary, „List do Biskupów Kościoła Katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych", n. 3).

2) Osoby ze skłonnościami homoseksualnymi „powinno się traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji" (KKK, N. 2358). Co więcej - wspólnota chrześcijańska powinna nieść pomoc osobom o skłonnościach homoseksualnych oszczędzając im tak rozczarowania, jak i izolacji. Jest godne ubolewania, że osoby homoseksualne są wciąż przedmiotem złośliwych określeń i aktów przemocy. Godność każdej osoby powinna być zawsze szanowana w słowach, czynach i prawodawstwie. Jednak słuszna reakcja na niesprawiedliwości popełniane wobec osób homoseksualnych nie może w żaden sposób prowadzić do twierdzenia, że skłonność homoseksualna nie jest moralnie nieuporządkowana (por:  Kongregacja Nauki Wiary, „List do Biskupów Kościoła Katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych", n. 10). Tym bardziej więc nie można uznać za dobro aktywności homoseksualnej, tj. czynów homoseksualnych.

Osoby o skłonnościach homoseksualnych są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji. Są także wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej (por. KKK, n.2358,2359).

3) Szczególnej uwagi wymagają nasilające się w różnych państwach, w tym także w Polsce, próby legalizowania pewnych form zachowań homoseksualnych. Wobec zjawiska związków homoseksualnych władze państwowe przyjmują różne postawy: czasem ograniczają się do tolerowania tego zjawiska; niekiedy zgłaszają propozycje legalizacji takich związków pod pretekstem zapobieżenia ich dyskryminacji; w niektórych przypadkach popierają nawet równouprawnienie związków homoseksualnych i małżeństw we właściwym tego słowa znaczeniu, nie wykluczając uznania zdolności prawnej do starania się o adopcję dzieci. Potrzeba przeciwstawienia się tym intencjom wymaga kilku uwag etycznych.

W związkach homoseksualnych brakuje całkowicie elementów biologicznych małżeństwa i rodziny, które mogłyby być racjonalną podstawą dla zalegalizowania prawnego takich związków. Nie są one w stanie zapewnić prokreacji i trwania rodzaju ludzkiego. Ewentualne posłużenie się środkami udostępnionymi przez ostatnie odkrycia w dziedzinie sztucznego zapłodnienia, poza tym, że wiążą się z poważnym uchybieniem szacunkowi należnemu godności ludzkiej, nie zmieniłyby bynajmniej ich nieadekwatności.

W związkach homoseksualnych jest też całkowicie nieobecny wymiar małżeński, który stanowi formę ludzką i uporządkowaną relacji płciowych. Są one rzeczywiście ludzkie tylko wtedy i tylko na tyle, na ile wyrażają i umacniają wzajemne wsparcie płci w małżeństwie i pozostają otwarte na przekazywanie życia.

Jak pokazuje doświadczenie, brak dwubiegunowości płciowej stwarza przeszkody w normalnym rozwoju dzieci, ewentualnie włączonych w takie związki. Brakuje im doświadczenia macierzyństwa albo ojcostwa. Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w tym sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność włączając je w środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu.

Nieuniknioną konsekwencją legalizacji prawnej związków homoseksualnych jest podważenie definicji małżeństwa. Jeśliby z punktu widzenia prawnego małżeństwo między dwoma osobami odmiennych płci zostało uznane tylko za jedno z możliwych małżeństw, koncepcja małżeństwa uległaby radykalnej zmianie, z poważną szkodą dla dobra wspólnego. Stawiając związki homoseksualne na tej samej płaszczyźnie prawnej co małżeństwo albo rodzinę, państwo działa arbitralnie i wchodzi w konflikt z własnymi obowiązkami.

Dla poparcia legalizacji związków homoseksualnych nie można powoływać się na zasadę szacunku i niedyskryminacji wobec każdej osoby. Czynienie bowiem różnic między osobami, albo odmowa uznania prawnego, czy przyznania pewnego świadczenia społecznego, nie są dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostają w sprzeczności ze sprawiedliwością. Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi, nie tylko nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale jest przez nią wręcz wymagane.

Nie można powołać się w sposób racjonalny również na zasadę słusznej autonomii osobistej. Inną bowiem sprawą jest to, że pojedynczy obywatele mogą swobodnie zajmować się działalnością, dla której żywią zainteresowanie oraz, że działania te generalnie mieszczą się w powszechnym prawie do wolności. Zupełnie inną rzeczą jest to, że działania, które nie wnoszą znaczącego ani pozytywnego wkładu w rozwój osoby i społeczności, miałyby otrzymać od państwa specyficzne i określone uznanie prawne. Związki homoseksualne nie realizują - nawet w najdalej idącej analogii - zadań, ze względu na które małżeństwo i rodzina zasługują na właściwe i specyficzne uznanie prawne. Istnieją, natomiast, słuszne racje, by stwierdzić, że takie związki są szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności ludzkiej, szczególnie jeśli dopuściłoby się do wzrostu ich wpływu na tkankę społeczną.

Nie jest słuszna argumentacja, według której zalegalizowanie prawne związków homoseksualnych jest rzekomo konieczne dla zapobieżenia sytuacji, w której współżyjący homoseksualiści straciliby, ze względu na sam fakt ich współżycia, rzeczywiste uznanie ich powszechnych praw, które mają jako osoby i jako obywatele. W rzeczywistości, mogą oni zawsze odwołać się do powszechnego prawa - jak wszyscy obywatele na podstawie swej prywatnej autonomii - do ochrony sytuacji prawnych wspólnego interesu. Stanowi natomiast poważną niesprawiedliwość poświęcenie dobra wspólnego i słusznego prawa rodziny w celu uzyskania dóbr, które mogą i muszą być gwarantowane w sposób nie szkodzący całemu organizmowi społecznemu (por. Kongregacja Nauki Wiary, „Uwagi dotyczące projektów legalizacji prawnej związków między osobami homoseksualnymi", 6-9).

Na koniec pragniemy stwierdzić, że jeśli wszyscy wierni mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych, to politycy katoliccy zobowiązani są do tego w sposób szczególny na im właściwej płaszczyźnie.

 

Poznań, 07 listopada 2005 r.