Archidiecezja Poznanska
Kalendarz Wydarzen
Październik 18, 2017 (19:00)
Świętego Łukasza, patrona lekarzy

Z okazji dnia św. Łukasza, patrona lekarzy, zapraszamy w dniu 18 paździ...


Październik 21, 2017 (19:00)
Poświęcenie odnowionych organów na Świętej Górze

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Październik 23 (09:00) - Październik 24 (15:00), 2017
Konferencja naukowa Arcybiskupstwo Poznańskie w Dziejach

Arcybiskup Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, weźmie udział w ko...


Październik 24, 2017 (18:00)
XVI Ekumeniczne Święto Biblii

Arcybiskup Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, weźmie udział w XV...


Październik 25, 2017 (18:00)
250-lecie konsekracji kościoła w Czerlejnie

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Październik 28, 2017 (17:00)
Rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Stanisława Streicha

28 października 2017 r. o godz. 17.00 w kościele pw. św. Jana Bosko w ...


Październik 29, 2017 (12:30)
85-lecie parafii pw. św. Stanisława Kostki w Poznaniu

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Październik 29, 2017 (17:00)
Poświęcenie odnowionej Kopaszewskiej Drogi Krzyżowej

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


Listopad 5, 2017 (13:00)
Dzień Modlitw o Kanonizacje i Beatyfikacje

Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropol...


 

ewangelia dnia
Oni dbają o czystość
zewnętrznej strony
kielicha, a ich
wnętrze pełne jest
zdzierstwa i
niegodziwości
mapa archidiecezji
Mapa archidiecezji
kalendarz
Październik 2017 Listopad 2017 Grudzień 2017
  Ni Po Wt Śr Cz Pi So
Tydzień 44 1 2 3 4
Tydzień 45 5 6 7 8 9 10 11
Tydzień 46 12 13 14 15 16 17 18
Tydzień 47 19 20 21 22 23 24 25
Tydzień 48 26 27 28 29 30
dzisiaj
17 Października 2017
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Lucyna, Małgorzata,
Marian, Sulisława,
Wiktor, Wiktoriusz
Do końca roku zostało 76 dni.
logowanie

Wizerunek Matki Bożej Bukowskiej Literackiej koronowany

W niedzielę 10 września 2017 r. w Buku odbyła się koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Bukowskiej Literackiej. Korony, którymi został przyozdobiony obraz, pobłogosławił papież Franciszek. Aktu koronacji i zawierzenia Archidiecezji Poznańskiej Matce Bożej Literackiej dokonał Arcybiskup Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański.

 

Papież Franciszek, Przesłanie do uczestników uroczystości:

 

Jego Ekscelencja Ks. Abp Stanisław GĄDECKI, Arcybiskup Metropolita Poznański, Poznań


Jednoczę się w modlitwie z Tobą, drogi Bracie, Duchowieństwem i Wiernymi Kościoła w Poznaniu, którzy uczestniczą w uroczystości koronacji wizerunku Matki Bożej Literackiej w Buku. Znakiem tej duchowej jedności niech będą korony, które ofiarowuje Maryi wierny Lud Boży, a które dane mi było osobiście pobłogosławić podczas nawiedzenia Sanktuarium na Jasnej Górze, w czasie Światowego Dnia Młodzieży w ubiegłym roku.

 

Życzę, aby to Sanktuarium, które od sześciu wieków było szczególnym miejscem spotkania kolejnych pokoleń wiernych z Maryją, nadal gromadziło wierne Jej dzieci, szukające matczynej opieki, zrozumienia i pomocy. Niech będzie również miejscem dziękczynienia za wszelkie łaski, jakie za Jej przyczyną nieustannie spływają na mieszkańców Buku i pielgrzymów.


Matce Bożej Literackiej zawierzam drogiego Księdza Arcybiskupa, Duchowieństwo, Osoby konsekrowane, Rodziny i wszystkich Wiernych w Buku i w całej Archidiecezji Poznańskiej.
Z serca wszystkim błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

 

Franciszek
Watykan, 22 sierpnia 2017 r.

 

 

 

Zenon Kard. Grocholewski. Maryja - naszą Matką i Królową. Homilia wygłoszona podczas koronacji wizerunku Matki Bożej Bukowskiej Literackiej, Buk 10 września 2017 r.

 

Z wielką radością przyjąłem zaproszenie księdza Arcybiskupa Gądeckiego i tutejszego księdza Proboszcza Szczepaniaka, by wygłosić słowo Boże podczas dzisiejszej uroczystości koronacji wizerunku Matki Bożej Literackiej.

 

Ten wizerunek czczony jest w tym mieście przynajmniej już od pierwszej połowy XV wieku. Dzielił on losy historii tego miasta. Gdy zaś, wskutek podpalenia kościoła przez Niemców opuszczających Buk w 1945 r., ten cudowny obraz spłonął, prawie natychmiast odrodził się w obecnej kopii, bo jakżeż to miasto mogło się pozbawić tak wspaniałego skarbu. Już w 1934 roku, czyli ponad 80 lat temu, rozpoczęto przygotowania do uroczystej koronacji tego obrazu, lecz różnego rodzaju trudności a potem przede wszystkim sytuacja polityczna nie sprzyjały urzeczywistnieniu tego zamiaru.

 

 

I oto dzisiaj przeżywamy najwspanialsze w całej dotychczasowej historii święto tego wizerunku. Wyniesiono ten cudowny obraz na stadion, bo żaden kościół nie pomieściłby wielkiej ilości pielgrzymów, którzy się dzisiaj zgromadzili; na stadion, by mogły spoglądać na niego tłumy. Podczas tego niezwykłego zgromadzenie ten obraz zostanie ukoronowany koronami, które w ubiegłym roku poświęcił sam Papież, podczas Światowych Dni Młodzieży; poświęcił na Jasnej Górze w Częstochowie, która w wielkiej rodzinie sanktuariów maryjnych w Polsce, zajmowała zawsze i zajmuje czołowe miejsce, można ją nazwać matką i przewodniczką sanktuariów maryjnych w naszym kraju. Otóż znamiennym jest fakt, że to wasze sanktuarium w Buku włącza się w tę rodzinę sanktuariów maryjnych w Polsce, poprzez poświęcenie cudownego obrazu właśnie w tym naczelnym sanktuarium narodowym, jakim jest Jasna Góra.

 

Tak, wspaniała jest ta dzisiejsza uroczystość i bardzo wymowna. Ale o co tu w gruncie rzeczy chodzi? O co w gruncie rzeczy chodzi? Chodzi o to, że poprzez ten cudowny wizerunek Matka Boża okazała się prawdziwą Matką, okazała się tak wspaniałą Matką, że pragniemy ją obrać za naszą Królową, za Królową naszych serc. 

 

Ta Królowa jest inną od tych, które znamy z historii, od tych które pragnęły dominować i panować nad innymi, wykonywać władzę, żyć w luksusie, na których wybór podwładni nie mieli wpływu. Gdy chodzi o Maryję, jest zupełnie inaczej: to my obieramy Ją za Królową, właśnie dlatego, że okazała się Matką i jesteśmy pewni, że taką pozostanie, że pozostanie Matką. Garniemy się do Niej, nie z uczuciami lęku, czołobitności czy płaszczenia się, lecz pełni ufności, by powierzyć Jej nasze sprawy, wypłakać się przed Nią, prosić Ją o pomoc. Tak, ta Królowa jest w stosunku do nas przede wszystkim Matką, prawdziwą Matką, naszą Matką, Matką Kościoła.

 

Sedno sprawy, sedno tej dzisiejszej uroczystości tkwi właśnie w tym, że Maryja jest nie tylko Matką Jezusa, Matką Bożą, ale jest też Matką naszą, Matką nas wszystkich, Matką każdego z nas.

 

Przywodzi się tutaj na myśl wydarzenie z dnia 21 listopada 1964 roku. Kończyła się wówczas trzecia sesja Soboru Watykańskiego II, podczas której dyskutowano nad tajemnicą Kościoła i wypracowano wspaniałą Konstytucję Apostolską na ten temat, na temat Kościoła, rozpoczynającą się od słów Lumen gentium - światło narodów. Kościół Święty jest bowiem ukazany jako światło dla wszystkich narodów, dla całej ludzkości. W tym dniu papież bł. Paweł VI - jakby chcąc ukoronować tę dyskusję i wspomniany dokument o tajemnicy Kościoła - w bazylice św. Piotra uroczyście ogłosił Maryję "Matką Kościoła", tzn. Matką "całego ludu chrześcijańskiego, zarówno wiernych jak i Pasterzy" (zob. AAS 56 [1964] 1015), o co zresztą usilnie zabiegał Episkopat Polski. Wówczas to do Litanii Loretańskiej dodano wezwanie: "Matko Kościoła, módl się za nami!"

 

 

1. Dlaczego Maryja jest Matką Kościoła?

 

Zadajmy sobie pytanie bardziej podstawowe: dlaczego Maryja może być nazywana Matką Kościoła? Albo lepiej: dlaczego Maryja jest Matką Kościoła?

 

a. Mówiąc ogólnie, Maryja jest Matką Kościoła właśnie dlatego, że jest Matką Chrystusa. Rodząc Chrystusa w grocie betlejemskiej, w pewnym sensie zrodziła cały Kościół. Chrystus jest bowiem Głową Kościoła a my wszyscy tworzymy jego Mistyczne Ciało. Maryja zrodziła Chrystusa, którego my jesteśmy Mistycznym Ciałem.

 

Toteż Chrystus mógł się identyfikować z Kościołem. Na przykład czytamy w Dziejach Apostolskich, że gdy Szaweł (późniejszy Paweł) udawał się do Damaszku, by prześladować chrześcijan, ukazał mu się Chrystus, mówiąc: "Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?". "Kim jesteś, Panie?", spytał przestraszony Szaweł. "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz" (Dz 9, 3-5). "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz"! A przecież Szaweł nie prześladował Jezusa, nawet Go nie znał, nigdy Go nie widział. On prześladował Kościół, prześladował chrześcijan. Ich chciał wtrącać do więzienia. Natomiast Pan Jezus mówi: ty prześladujesz Mnie. Oto jak Pan Jezus identyfikuje się ze swoim Kościołem, ze swoim Mistycznym Ciałem.  

 

Maryja jest Matką Kościoła, ponieważ jest Matką Chrystusa, którego my jesteśmy Mistycznym Ciałem. Dlatego Chrystus mógł się identyfikować ze swoim Kościołem.

b. W sposób szczególny Maryja stała się Matką Kościoła, gdy pełna bólu stała pod krzyżem Chrystusa. Na krzyżu Chrystus dokonywał wielkiego dzieła zbawienia świata. Maryja stała pod krzyżem, współpracując w tym dziele odkupienia, toteż niejednokrotnie bywa nawet nazywana Współodkupicielką.

 

Można powiedzieć, że na krzyżu Chrystus niejako rodził Kościół, i w tym rodzeniu Kościoła Maryja odegrała szczególną rolę. Jej obecność tam nie była jedynie bierną, lecz to był bardzo ważny moment jej misji w historii ludzkości.

 

Kardynał Wyszyński kiedyś powiedział, że nie ma rodzenia bez matki, dlatego tam pod krzyżem, gdy rodził się Kościół, była potrzebna matka, była potrzebna Maryja. 

 

 

 

2. Ogłoszenie Maryi Matką Kościoła

 

 

 

Właśnie tam pod krzyżem - gdy Maryja współpracowała w rodzeniu się Kościoła - sam Pan Jezus ogłosił ją Matką Kościoła.

 

Gdy ktoś umiera świadomie, nie mówi rzeczy mało ważnych, nie żartuje, lecz mówi to, co mu naprawdę leży na sercu. Nie ma wątpliwości, że Chrystus umierał świadomie, i w tym momencie - jak słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii świętej (J 19, 25-27) - powiedział do Maryi, wskazując na Jana: "Niewiasto oto syn Twój"; potem powiedział do Jana, wskazując na Maryję: "Oto Matka twoja". Te słowa nie mogą oznaczać - jak chcieliby niektórzy - zwykłą troskę Jezusa o los Maryi, zwykłą troskę o to, by zabezpieczyć Jej przyszłość, pomoc. Gdyby Panu Jezusowi chodziło tylko o to, wystarczyłyby słowa skierowane do Jana: "Oto Matka twoja" (czyli: "traktuj Ją jak swoją matkę"), i nie byłyby konieczne, co więcej byłyby zupełnie niepotrzebne słowa skierowane do Maryi: "Oto syn Twój". Kto umiera świadomie, nie mówi rzeczy niepotrzebnych.

 

Toteż Kościół od samego początku rozumiał słowa Pana Jezusa w sensie bardziej głębokim; rozumiał, że Jan - ten uczeń, którego Jezus umiłował - reprezentował pod krzyżem cały Kościół, wszystkich chrześcijan, wszystkich tych, których Jezus umiłował, oddając za nich życie. Od samego początku Kościół rozumiał, że słowa Pana Jezusa "oto syn Twój... oto Matka twoja" były jakimś wymownym ogłoszeniem Maryi Matką Kościoła, Matką wszystkich wierzących.

 

W ten sposób Pan Jezus, przed swoją śmiercią, chciał w tym historycznym momencie niejako uroczyście powiedzieć światu i wszystkim przyszłym pokoleniom, że Maryja nie tylko Go zrodziła w grocie betlejemskiej, ale także współpracowała w rodzeniu się Kościoła.

 

 

 

3. Matka Kościoła w historii

 

 

 

Rola Maryi jako Matki Kościoła nie kończy się jednak pod krzyżem, lecz trwa. W sposób bardzo plastyczny pisali Ojcowie Kościoła, czyli ci wspaniali pisarze chrześcijańscy pierwszych wieków, że z otwartego boku Chrystusa na krzyżu zrodził się Kościół. Maryja zaś, która stała pod krzyżem, wzięła ten Kościół w swoje matczyne ręce.

 

Tak jak w grocie betlejemskiej ściskała Dzieciątko Jezus z całym ogromem swej miłości, tak samo z niezwykłą matczyną miłością przygarnęła pod krzyżem rodzący się Kościół. Tym bardziej przytuliła go swego serca, bo ociekał On jeszcze krwią Jej Syna, i dopiero zrodzony potrzebował matki, tak bardzo potrzebował matki.

 

A potem, gdy ten młody Kościół oczekiwał w wieczerniku zstąpienia Ducha Świętego, oczekiwał niejako tego sakramentu bierzmowania, Maryja była tam wśród apostołów. Ona była tam potrzebna, bo matka jest potrzebna zawsze tam, gdzie życie się rodzi i gdzie życie się rozwija. Ona była dla tego młodego Kościoła - jak pisał jeden z teologów - słońcem, które go rozgrzewało, cementem, który go konsolidował, klejem, który go łączył. Umacniała przestraszonych apostołów, budziła nadzieję. Przecież była Matką.

 

Tę misję Maryja spełniała przez całą historię. Jest rzeczą wymowną, że od samego początku chrześcijanie jakby instynktownie - jeszcze bez jakiegoś pogłębienia teologicznego - wyczuwali w niej Matkę (jak dziecko instynktownie rozpoznaje swoją matkę) i uciekali się do Niej. Od samego początku bowiem powstawały niezliczone kościoły i sanktuaria Jej poświęcone, jak również mnożyły się dzieła sztuki i literatury na jej cześć.

 

A św. Bernard (1090-1153) w swej znanej modlitwie powie: "Pomnij o dobrotliwa Panno Maryjo, że od wieków nie słyszano, aby ktokolwiek uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być przez Ciebie opuszczony". Od wieków nie słyszano! Czyż może matka zapomnieć o swoim dziecku? Czyż może taka matka jak Maryja zapomnieć o swoich dzieciach?

 

Chciałbym też tutaj zaznaczyć, że nasz ukochany św. Jan Paweł II, ten niezmordowany apostoł dzisiejszego świata, nie wydał żadnego ważnego dokumentu bez powierzenia go trosce Maryi, bo czyż może się dziać coś w Kościele bez udziału jego Matki?

 

I tutaj w Buku, poprzez cudowny wizerunek Matka Boża okazała się prawdziwą Matką, okazała wspaniałą Matką, dlatego właśnie poprzez koronację papieskimi koronami pragniemy ją obrać za naszą Królową, za Królową naszych serc. 

 

 

 

Zakończenie 

 

Mając na myśli to, co powiedziałem, chciałbym na zakończenie zwrócić uwagę na trzy rzeczy:

 

1. Niech ta dzisiejsza uroczystość nie będzie tylko formalnością. Uczyńmy Maryję naprawdę Matką i Królową naszych parafii, naszych społeczności, naszych rodzin, naszych domów zakonnych, Matką naszych serc, naszych myśli, naszych pragnień. A Ona, ta wspaniała Matka, będzie nas prowadziła do najwyższego dobra, do Chrystusa, którego dzisiaj świat tak bardzo potrzebuje.

 

2. W tym roku obchodzimy stuletnią rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie. Maryja ukazała wówczas tragedię współczesnego świata: potworne wojny, zbrodnie, prześladowania, upadek moralności, brak szacunku do życia. Te tragedie dotykają dzisiaj boleśnie także wasz kraj. To wszystko jest powodem ogromnych niesprawiedliwości, cierpienia, bólu, łez, chorób i śmierci ogromnej ilości ludzi.

 

By uleczyć świat z tych potworności, tzn. by przemienić rzeczywistość współczesnego świata, jako Dobra Matka, Maryja, w Fatimie  wezwała Kościół i całą ludzkość do pokuty, do nawrócenia, do zawierzenia się Jej Niepokalanemu Sercu, do modlitwy zwłaszcza różańcowej. Jest to wołanie Matki, zatroskanej o nasze dobro, o nasze zbawienie, o dobro całej ludzkości. Niech ono dotrze do naszych serce. Módlcie się w tym Sanktuarium, nie tylko w własnych intencjach, ale także za nasz kraj, za świat, o jego nawrócenie, o zwycięstwo prawdy i dobra. 

 

3. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że to przywrócenie roli sanktuarium waszemu kościołowi parafialnemu poprzez ukoronowanie cudownego obrazu zobowiązuje. Prawo kościelne nie zna sanktuariów parafialnych czy miejskich. Są tylko sanktuaria diecezjalne, krajowe i międzynarodowe (KPK, kan. 1230-1234). To sanktuarium jest diecezjalnym i dlatego życzę całym sercem, by ono się rozwijało, pociągało jak najwięcej pielgrzymów i na swój sposób stawało się ono coraz bardziej żywotnym centrum odnowy duchowej w archidiecezji poznańskiej; by nie tylko przychodzono tutaj, aby prosić o łaski, ale także aby wsłuchiwać się w głos Maryi, w jej pragnienie, byśmy się uświęcali, byśmy byli chrześcijanami czynu i spełniali jak najwierniej wolę Chrystusa na co dzień (por. J 2,5), w naszych rodzinach, w życiu społecznym czy politycznym. Pamiętajmy: prawdziwy czciciel Maryi nie zadawala się miernotą w życiu duchowym.