Powołanie: łaska i misja





Abp Stanisław Gądecki

Powołanie: łaska i misja. Niedziela Dobrego Pasterza (Katedra poznańska - 30.04.2023)

W dzisiejszą Niedzielę Dobrego Pasterza wznosi się do Boga nasza gorąca prośba o kapłanów, zakonników i zakonnice, braci i siostry zakonne, misjonarzy i misjonarki. Dzisiaj bowiem przeżywamy w Kościele Powszechnym Światowy Dzień Modlitw o powołania do kapłaństwa, życia konsekrowanego i misyjnego. Tym razem temat przeznaczonego na ten dzień papieskiego Orędzia brzmi: „Powołanie: łaska i misja”.

W takim kontekście mamy do rozważenia trzy sprawy: najpierw osoby powołane, następnie co to jest powołanie, wreszcie konieczność modlitwy o powołania.

1.         PASTERZE

Pierwsza sprawa to powołani. Nie możemy najpierw zapomnieć o tym, że pierwszym i najważniejszym naszym Pasterzem jest Pan Bóg. On nas we wszystkim uprzedza, w naszym urodzeniu, naszych myślach, słowach i czynach. W pierwszym i najważniejszym sensie to nie człowiek, ale sam Bóg strzeże i troszczy się o swoje stado, będąc ostateczną gwarancją jego ocalenia. Rozumieją to ci, którzy zwracają się do Niego z gorącą modlitwą: „Posłuchaj, Pasterzu Izraela” (Ps 80,2).

Ojciec nasz niebieski był modelem i zapowiedzią Chrystusa, który przyszedł do „owiec, które poginęły” (Mt 10,6), „by miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10). On jest najwyższym „Pasterzem i stróżem dusz waszych” (1P 2,25). On, „Dobry Pasterz daje życie swoje za owce” (J 10,11).

Następnie Chrystus wezwał do siebie Dwunastu uczniów i ustanowił ich, aby z Nim byli i posłał ich, aby głosili, leczyli choroby i wypędzali złe duchy (Mk 3,13-15). Tych Dwunastu pochodziło z różnych środowisk i zawodów i nie należeli do najważniejszych kategorii społecznych. W dalszej części Ewangelie mówią nam o kolejnych powołanych, jak choćby o powołaniu siedemdziesięciu dwóch uczniach, których Jezus posyła po dwóch (Łk 10,1).

Spośród Dwunastu apostołów Jezus wezwał i powołał Piotrowi, czyniąc go przewodnikiem Kościoła. Mimo jego trzykrotnego zaparcia się, Pan mu zaufał. Nie uważał za niestosowne powierzenie Kościoła słabemu człowiekowi, o ile ten wyraża skruchę i swoją postawą dowodzi, iż Go bardzo miłuje. „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: paś owce moje”. „Tym samym Chrystus postawił Piotra nad innymi Apostołami i w nim ustanowił trwałą i widzialną zasadę, fundament jedności i wspólnoty” (Lumen gentium, 18). Gdzie Piotr, tam Kościół. Brak jedności z Piotrem to brak jedności z Kościołem, nie dlatego, że Piotr był tak niezwykły, ale dlatego, że rzeczywistym fundamentem Kościoła pozostaje niezmiennie sam Chrystus. Gdy umrze Piotr, jego urząd będzie trwał dalej, dla wiecznego dobra Kościoła.

Módlmy się dzisiaj za Ojca św. Franciszka , który - razem z Chrystusem - dźwiga ciężar Kościoła: „Niech go Pan zachowa, niech go darzy zdrowiem, niech go łaską swą uszczęśliwia na wieki i niech go nie oddaje w moc nieprzyjaciół jego”. Dziękujmy Bogu za miłość, jaką krzewi on w sercach ludzi dobrej woli w Kościele, który jest zgromadzeniem osób wezwanych i powołanych, aby tworzyć wspólnotę uczniów i uczennic misjonarzy Chrystusa, zobowiązanych do dzielenia się ze sobą Jego miłością i do szerzenia jej pośród wszystkich ludzi.

2.         POWOŁANIE

Druga kwestia to odpowiedź na pytanie: Co to właściwie jest powołanie? „Powołanie jest „przeplataniem się wyboru Boga i ludzkiej wolności”, jest relacją dynamiczną i pobudzającą, w której rozmówcami są Bóg i ludzkie serce. Dar powołania jest więc jak boskie ziarno, które kiełkuje w glebie naszego życia, otwiera nas na Boga i otwiera nas na innych, abyśmy mogli dzielić się z nimi znalezionym skarbem. Oto podstawowa struktura tego, co rozumiemy pod pojęciem powołania. Odkrywamy, że jesteśmy synami i córkami umiłowanymi przez tego samego Ojca niebiańskiego, a między sobą rozpoznajemy się jako bracia i siostry. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, gdy wyraźnie „zobaczyła” tę rzeczywistość, wykrzyknęła: „Nareszcie znalazłam moje powołanie, moim powołaniem jest miłość! Tak, znalazłam swoje miejsce w Kościele… W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością!”.

Powołanie do daru z siebie w miłości - wspólne dla wszystkich - rozwija się i realizuje najpierw w życiu świeckich chrześcijan, zaangażowanych w budowanie rodziny jako małego Kościoła domowego, i w odnawianie różnych środowisk społecznych zaczynem Ewangelii. Realizuje się w świadectwie osób konsekrowanych, mężczyzn i kobiet, oddanych Bogu za swoich braci i siostry jako zapowiedź Królestwa Bożego. Realizuje się w wyświęconych szafarzach (diakonach, prezbiterach, biskupach) ustanowionych dla służby Słowa, modlitwy i komunii świętego Ludu Bożego. Każde powołanie w Kościele w pełni ujawnia swoją prawdę i bogactwo, tylko w relacji ze wszystkim pozostałymi powołaniami. W tym sensie Kościół jest symfonią powołaniową, w której wszystkie powołania są harmonijnie zjednoczone i odrębne zarazem. Razem „wyruszają”, aby promieniować w świecie nowym życiem Królestwa Bożego.

3.         MODLITWA O POWOŁANIA 

Trzecia sprawa to modlitwa o powołania. W powołaniu uczestniczy także Biskup lokalnego Kościoła. On ma być sługą „miłości płynącej z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej” (1 Tm 1,5). W ten sposób staje się on budowniczym mostu między Bogiem a ludźmi. Przekazuje Ludowi Boże błogosławieństwo. Biskup - sprawując potrójny urząd: nauczania, rządzenia i uświęcenia Ludu Bożego - musi być znakiem obecności Boga, który wzywa do nadziei. Chodzi o słowa odwagi, z których promieniują ciepło i życie, które porywają. O słowa umocnienia, aby nikt z nas nie zwątpił i nie zachwiał się w czasach trudnych.

Kapłani i zakonnicy z kolei są powołani do „przedłużania obecności Chrystusa, jedynego i najwyższego Pasterza, przez naśladowanie Jego stylu życia i ukazywanie go w sposób przejrzysty powierzonej im owczarni”. Oni winni - podobnie jak Chrystus - kochać powierzone im owce. „Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu” (1 Kor 7,32). Podczas gdy powołanie rodzinne zamyka się zupełnie słusznie - w odpowiedzialności za najbliższych, współmałżonka i dzieci, powołanie ojcowskie kapłana jest otwarte na wielu. Jego ojcowska miłość wyraża się w trosce o dzieci i młodzież, o kobiety i mężczyzn, o rodziny i ludzi samotnych.

Niech więc najpierw kapłani pierwsi dadzą świadectwo świętości posługi, którą otrzymali od Boga. Nauczaniem i życiem niech ukazują radość z naśladowania Chrystusa, Dobrego Pasterza, przynależąc do Niego całkowicie i ofiarując samych siebie, by każdy człowiek miał życie w obfitości (J 10,10).

Podobnie jest z powołaniem zakonnym kobiety. Powołując ją do życia konsekrowanego Bóg potrzebuje serca otwartego na wielu. Serce prawdziwie powołanej jest za wielkie, by mogło nasycić się miłością małżeńską i rodzinną; ono chce pomagać duchowo wielu ludziom.

Niech więc zakonnicy i siostry zakonne nie zapominają, że w umiłowaniu kontemplacji, w radości posługi na rzecz bliźnich, w czystości podjętej dla Królestwa Niebieskiego tkwi siła samego Ducha świętego.

Dotyczy to także drogi tych, którzy przygotowują się do kapłaństwa i życia zakonnego.

Rodziny niech będą przekonane, że decydują o przyszłości powołań. Harmonia życia małżeńskiego, duch wiary w rozwiązywaniu codziennych problemów życiowych, otwartość na innych, zwłaszcza na biednych, uczestnictwo w życiu Kościoła, stanowią źródło większości powołań (por. Orędzie Jana Pawła II na XXXIX Światowy Dzień Modlitw o Powołania 21 kwietnia 2002).

Szczególną odpowiedzialność za modlitwę o powołanych ponosi - powołane do istnienia od 8 grudnia 2003 roku - Towarzystwo Przyjaciół Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Jest ono wyrazem troski całego Kościoła lokalnego o wszystkich, którzy odkryli w sobie dar powołania do kapłaństwa. Kościołowi i światu potrzeba kapłanów świętych, wypełnionych duchem Ewangelii, gotowych całe swoje życie poświęcić służbie Panu Bogu, nie szukających swego dobra, ale dobra wiernych. Formacja seminaryjna jest czasem kształtowania takich postaw. Jest to proces wymagający ofiar, zaparcia się siebie, powierzenia całego swego życia Jezusowi Chrystusowi. Jednocześnie okres pobytu kleryków w seminarium jest również czasem, w którym wspólnota Kościoła, poprzez prawnie ustanowionych przełożonych, przypatruje się dążącym do kapłaństwa klerykom i określa prawdziwość ich powołania. Wszystko to wymaga dojrzałości ze strony powołanych i ogromnej odpowiedzialności za Kościół i los każdego człowieka ze strony przełożonych seminarium duchownego. W tym tak ważnym czasie, stanowiącym o przyszłych losach Kościoła, a więc każdego z wierzących, warto sobie uświadomić, że odpowiedzialność za budzenie i dojrzewanie powołań kapłańskich spoczywa na wszystkich wiernych. Jak czytamy we wprowadzeniu to Statutów Towarzystwa Przyjaciół Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu: „Kościół usilnie zachęca wiernych do wielkodusznego zaangażowania się w dzieło modlitewnego (.) wspierania wszystkich przygotowujących się kapłaństwa. Cała wspólnota Kościoła jest zobowiązana ochraniać ten dar, pielęgnować, cenić go i miłować”.

Co znaczy więc modlić się o powołania kapłańskie, zakonne i  misyjne?

  •     modlić się o powołania, to znaczy prosić Pana żniwa o dar powołania i jego przyjęcie przez powołanego
  •     modlić się o powołania, to otoczyć troską modlitewną rodzinę i środowisko, w którym wzrasta powołany
  •     modlić się o powołania, to modlić się za tych, którzy towarzyszą powołanemu na jego drodze
  •     modlić się o powołania, to także wypraszać światło Ducha Świętego dla przełożonych, którzy potwierdzają zdatność kandydata do przyjęcia święceń czy złożenia konsekracji zakonnej
  •     modlić się o powołania, to wreszcie prosić Boga o dar wytrwania w powołaniu w doli i niedoli

(por. ks. Czesław Parzyszek, SAC, Co znaczy modlić się o powołania kapłańskie do życia konsekrowanego. Górka Klasztorna, 13.03.2004).

ZAKOŃCZENIE

Na koniec, prośmy więc „Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje” (Mt 9,38). Skierujmy wszyscy do Ojca w niebie żarliwą modlitwę: Boże nie dozwól, by w Kościele zabrakło licznych i świętych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych. Boże spraw „niech pokorny lud dojdzie do Ciebie, podążając za zwycięskim Pasterzem” (por. Kolekta na IV Niedz. Wielkanocy).

„Ojcze, spraw, by wśród chrześcijan rozkwitały liczne i święte powołania kapłańskie, które będą podtrzymywały żywą wiarę i strzegły wdzięczną pamięć o Twoim Synu Jezusie poprzez głoszenie Jego słowa i sprawowani Sakramentów, za pomocą których nieustannie odnawiasz Twoich wiernych. Daj nam świętych szafarzy Twojego ołtarza, którzy będą mądrymi i żarliwymi stróżami Eucharystii, Sakramentu najwyższego daru Chrystusa dla zbawienia świata.

Powołuj sługi Twego miłosierdzia, którzy poprzez sakrament Pojednania będą rozszerzać radość Twojego przebaczenia. Spraw, Panie, by Kościół przyjmował z radością liczne natchnienia Ducha Twojego Syna i posłuszny Jego wskazaniom troszczył się o powołanie kapłańskie i do życia konsekrowanego. Wspieraj Biskupów, kapłanów i diakonów, osoby konsekrowane i wszystkich ochrzczonych w Chrystusie, aby wiernie wypełniali swoje posłannictwo w służbie Ewangelii. Prosimy o to przez Chrystusa naszego Pana” (Modlitwa Ojca Świętego Benedykta XVI w intencji powołań). Amen.